Kamiński błysnął przeciwko Milanowi. Trener Benfiki wskazał, co mu sprzyja

1 godzina temu

Jakub Kamiński mocno zapracował na kolejne szanse w Benfice. Polak zdobył bramkę i zaliczył asystę w wygranym 2:0 spotkaniu z Milanem, a jego występ przyniósł wysokie oceny. Marco Silva zwrócił jednak uwagę także na okoliczności, które pomogły skrzydłowemu pokazać swoje atuty.

Benfica rozpoczęła fazę ligową Ligi Europy od zwycięstwa na San Siro. Dla Kamińskiego środowy wieczór miał jednak znaczenie wykraczające poza zdobycie trzech punktów. Ostatnio nie mógł liczyć na stałe miejsce w wyjściowej jedenastce, natomiast przeciwko Milanowi dostał szansę od początku. Trudno było wykorzystać ją lepiej.

Już w 16. minucie reprezentant Polski obsłużył podaniem Dodiego Lukebakio, który dał gościom prowadzenie. Po zmianie stron sam dołożył trafienie. Dośrodkowanie Souffiana El Karouaniego wykończył bez przyjęcia, pokonując Mike’a Maignana. Tym samym miał bezpośredni udział przy obu golach portugalskiej drużyny.

Wysokie noty i pochwały za wszechstronność

Dorobek w ofensywie przełożył się na oceny. Kamiński otrzymał od dziennika „A Bola” siódemkę, natomiast FotMob i SportsDunia przyznały mu po 8,6. W zestawieniu drugiego z tych serwisów jedynym zawodnikiem Benfiki z wyższą notą był bramkarz Anatolij Trubin.

Doceniono jednak znacznie więcej niż samą bramkę i ostatnie podanie. Polak wykonywał różne zadania na lewej stronie boiska, łącząc obowiązki ofensywne z defensywnymi. Potrafił również wymusić przewinienie Strahinji Pavlovicia, po którym obrońca Milanu zobaczył żółtą kartkę. Był więc dla gospodarzy problemem nie tylko w dwóch najważniejszych akcjach spotkania.

Marco Silva wyjaśnił, co pomogło Kamińskiemu

Po końcowym gwizdku trener Benfiki wskazał, iż charakter rywalizacji odpowiadał umiejętnościom 24-latka. Jego zdaniem takie spotkania pozwalają Polakowi pokazać więcej niż starcia z zespołami skupionymi na głębokiej obronie.

„Ten typ meczów jest dużo bardziej dla Kamińskiego niż te, w których przeciwnicy ustawiają się w bardzo niskiej obronie” – powiedział Marco Silva.

Szkoleniowiec pochwalił również realizację założeń taktycznych. To istotny szczegół, ponieważ jego ocena nie sprowadzała się wyłącznie do efektownych liczb. Kamiński przekonał go także pracą na rzecz całego zespołu. Słowa Portugalczyka sugerują przy tym, iż dobór rywala może mieć znaczenie przy kolejnych decyzjach dotyczących składu.

Polak zakończył występ w 80. minucie, a Benfica utrzymała dwubramkową przewagę. Było to jej pierwsze zwycięstwo nad Milanem w oficjalnym meczu. Kamiński dołożył więc istotną cegiełkę do klubowej historii, a jednocześnie dał trenerowi mocny argument za następnymi szansami. Jeden udany wieczór nie rozstrzyga rywalizacji o miejsce w składzie, ale taki występ trudno zignorować.

Idź do oryginalnego materiału