Marek Papszun mógł dostać szansę w jednym z największych greckich klubów. Michał Żewłakow potwierdził, iż temat zatrudnienia obecnego trenera Legii Warszawa pojawił się w Olympiakosie. Z jego relacji nie wynika jednak, jak blisko było porozumienia.
Praca w Pireusie mogła otworzyć Papszunowi drzwi do zagranicznej kariery. Olympiakos rozpatrywał kandydaturę polskiego szkoleniowca, a zainteresowanie miało wyjść poza same doniesienia medialne. Żewłakow ujawnił, iż rozmawiał o trenerze z Darko Kovaceviciem, ówczesnym dyrektorem sportowym greckiego klubu.
Były reprezentant Polski wskazał również na możliwy kontakt między przedstawicielem Papszuna a władzami Olympiakosu. W tym fragmencie wypowiedzi był jednak ostrożny. Zaznaczył, iż szczegóły należałoby pozostawić osobom bezpośrednio zaangażowanym w sprawę. Nie przedstawił więc tej historii jako negocjacji zakończonych konkretną ofertą.
„Był temat Marka Papszuna” – potwierdził Żewłakow. Następnie wyjaśnił, iż podejrzewa, iż rozmowy dotyczyły greckiego menedżera szkoleniowca oraz Kovacevicia. To istotne rozróżnienie, bo zainteresowanie kandydatem nie oznacza jeszcze, iż pozostaje wyłącznie złożenie podpisu pod kontraktem.
Olympiakos rozważał Papszuna. Do współpracy nie doszło
Najważniejsza informacja jest zatem jasna: nazwisko Papszuna rzeczywiście pojawiło się w kontekście pracy w Pireusie. Jednak wypowiedź Żewłakowa nie pozwala ustalić, na jakim etapie zakończył się ten temat. Nie poznaliśmy też warunków ewentualnego zatrudnienia ani przyczyn, dla których polski trener ostatecznie nie objął drużyny.
Byłoby to niewątpliwie wymagające wyzwanie. Olympiakos należy do najbardziej utytułowanych i rozpoznawalnych klubów w Grecji. Natomiast w okresie 2023/24 dopisał do swojej historii triumf w Lidze Konferencji. Sukces na europejskiej scenie dodatkowo pokazał skalę sportowych możliwości zespołu z Pireusu.
Dla Papszuna taki ruch oznaczałby wejście do nowego środowiska i możliwość sprawdzenia własnego warsztatu poza Polską. Jednocześnie wiązałby się z oczekiwaniami charakterystycznymi dla klubu przyzwyczajonego do walki o trofea. Samo rozpatrywanie jego kandydatury pokazuje jednak, iż zainteresowanie szkoleniowcem nie ograniczało się do polskiego rynku.
Ostatecznie grecki rozdział nie został otwarty, a Papszun pracuje dziś w Legii Warszawa. Relacja Żewłakowa odsłania więc jeden z możliwych, ale niezrealizowanych kierunków jego kariery. Nie daje natomiast podstaw, by twierdzić, iż przeprowadzka do Olympiakosu była już przesądzona.

1 godzina temu















