Polscy kibice wiązali spore nadzieje z panczenistami na zimowych igrzyskach olimpijskich 2026. Ostatecznie tylko jednemu z nich udało się przywieźć medal. Mowa o Władimirze Siemirunniju, który wywalczył srebro na dystansie 10 000 m. Za jego przykładem chciała iść Kamila Sellier, ale niestety nie podołała wyzwaniu. Ba, ćwierćfinałowy bieg na 1500 m skończył się dla niej tragicznie. Polka upadła na tor i to tak pechowo, iż została trafiona przez łyżwę rywalki w twarz. Publiczność zamarła, a przy 25-latce błyskawicznie pojawili się lekarze.
REKLAMA
Zobacz wideo Stare sanki, Snoop z pierogiem, aferki. Niezwykłe igrzyska dla Polski!
Kamila Sellier pokazuje okulary po koszmarnym wypadku na igrzyskach. Wymowny opis
Mimo iż wypadek wyglądał fatalnie, a z jej twarzy zaczęły cieknąć strugi krwi, to uniknęła najgorszego - utraty oka. I okazuje się, iż wpływ na to mogła mieć szczególnie jedna rzecz. Pokazała ją sama zainteresowana.
W środowy wieczór Sellier opublikowała na InstaStory krótki filmik, na którym trzyma w ręce... okulary. Występowała w nich w ćwierćfinale ZIO. - Okulary, które najpewniej uratowały moje oko - napisała krótko Polka. Pokazywała je z różnych stron. Na lewej, a więc tam, gdzie trafiła łyżwa rywalki, widać było wyraźne zarysowania. Kto wie, co by było, gdyby nie miała ich w tamtym momencie na sobie.
Okulary Kamilii SellierScreen z https://www.instagram.com/stories/kamila_sellier/
Sellier spędziła kilka dni w szpitalu we Włoszech, ale już wróciła do domu. Nie poleciała jednak do Polski samolotem, tak, jak zrobiła to kadra, a wybrała się w podróż samochodem. Najpewniej wynikało to z zaleceń lekarzy. Zamieściła już na Instagramie zdjęcia z własnego mieszkania w Elblągu, w którym została obdarowana kilkoma bukietami kwiatów. niedługo będzie musiała znów wrócić do Włoch, o czym już kilka dni temu informował Konrad Niedźwiedzki, szef misji olimpijskiej.
- Kamila została w poniedziałek wypisana ze szpitala i teraz pozostaje czekać na dalsze testy. Za tydzień mamy kolejną wizytę w Mediolanie, bo tam rozpoczęto leczenie. Chcemy jednak równocześnie sprawdzić wszystko, co możemy po naszej, polskiej stronie. W końcu mamy w kraju najlepszych specjalistów od medycyny także tej sportowej - mówił w rozmowie z "Przeglądem Sportowym Onet".
Zobacz też: Uderza w Vonn po tym, co zrobiła. "Nie jest dobrym wzorem".
Sellier apeluje. "Pamiętajcie proszę"
Sellier czeka teraz rekonwalescencja i to na niej musi się przede wszystkim skupić. Mimo wszystko znalazła też chwilę, by wypowiedzieć się na temat wypadku. Poruszyła m.in. temat rywalki. Apelowała, by nikt nie obwiniał Amerykanki za zaistniałą sytuację. - To, co się wydarzyło, nie było niczyją winą. Taka jest natura naszego sportu, iż nieodłącznie wiąże się z ryzykiem. Jestem tego w pełni świadoma za każdym razem, gdy wchodzę na lód. Pamiętajcie proszę, iż takie wypadki się zdarzają i nikt nie chce, by do tego dochodziło. Wspierajmy się nawzajem zamiast wytykać palcem - prosiła.

2 godzin temu

















