Kajetan Kajetanowicz i Maciej Szczepaniak kontynuują dobry występ w Rajdzie Sardynii, finałowej rundzie sezonu Rajdowych Mistrzostw Świata. Po porannej części sobotniego etapu załoga ORLEN Rally Team zajmuje drugie miejsce w WRC2 Challenger oraz trzecie w klasyfikacji WRC2.
Sobotnia rywalizacja rozpoczęła się od dwóch najdłuższych odcinków specjalnych tegorocznego Rajdu Sardynii. Najpierw zawodnicy zmierzyli się z próbą Lerno – Sa Conchedda – Monti di Ala’ o długości 24,14 km, a następnie przejechali 24,83-kilometrowy odcinek Coiluna – Loelle. Poranną pętlę zakończył Solorche’, liczący 12,86 km. Ten oes po raz pierwszy został wykorzystany w ramach włoskiej rundy mistrzostw świata.
Kajetanowicz awansował przed sobotnią rywalizacją
Jeszcze przed rozpoczęciem sobotnich odcinków Kajetanowicz i Szczepaniak otrzymali od sędziów zwrot czasu straconego podczas ostatniego piątkowego oesu. Polacy musieli wówczas jechać w kurzu za rywalami, którzy mieli problemy na trasie. Decyzja sędziów pozwoliła załodze ORLEN Rally Team awansować na drugie miejsce w WRC2 Challenger. W klasyfikacji WRC2 Polacy rozpoczęli sobotni etap z czwartej pozycji.
Kajto.plZacięta walka o drugie miejsce
Podczas trzech porannych odcinków Kajetanowicz i Szczepaniak rywalizowali przede wszystkim z reprezentantami gospodarzy, Roberto Daprą i Lucą Guglielmettim. Polacy byli szybsi na jednym z oesów, natomiast na dwóch pozostałych lepszy czas uzyskiwali Włosi.
Po zakończeniu pierwszej sobotniej pętli Kajetanowicz i Szczepaniak pozostają na drugim miejscu w WRC2 Challenger. Jednocześnie awansowali na trzecią pozycję w WRC2. Nad najbliższymi rywalami mają 32,4 sekundy przewagi.
Kierowca ORLEN Rally Team zwraca uwagę na specyfikę tegorocznej trasy. Po niemal rocznej przerwie od rywalizacji na szutrze polska załoga musi dostosować samochód i sposób jazdy do warunków panujących podczas włoskiego finału sezonu.
– Rajd Sardynii sprawia nam dużo radości, mimo tego, iż dostarcza też trudności. Myślę jednak, iż nie ma załogi, która by tych trudności się tutaj ustrzegła, to jest szalenie trudny rajd. Jesteśmy w tej chwili na podium. Jest to coś, czego się nie spodziewałem po prawie rocznej przerwie od rywalizacji po szutrze. Natomiast nie jestem ze wszystkiego zadowolony, zwłaszcza ze swojej jazdy i wyczucia. Próbujemy dostosować pewne rzeczy pod mój styl prowadzenia i pod warunki, jakie tu panują, bo są inne niż w ubiegłych latach. Jest dużo luźnego szutru, w ogóle są inne odcinki, dużo nowych partii. Staramy się naprawdę mocno, mimo tego, iż jazda jest nastawiona na nieprzebicie opony, co tutaj jest oczywiście bardzo trudne. I, co już mówiłem wcześniej, jazda na 90, czy choćby 85 procent, nie gwarantuje nam, iż tej opony nie przebijemy. Trudny rajd, ale cieszymy się każdym metrem trasy – podsumował Kajetan Kajetanowicz, kierowca ORLEN Rally Team.
Prawie 62 kilometry przed załogami
Po półgodzinnej przerwie serwisowej zawodnicy wrócą na trasę. W drugiej części sobotniego etapu zaplanowano powtórne przejazdy wszystkich trzech porannych odcinków specjalnych. Łącznie załogi będą miały do pokonania prawie 62 kilometry jazdy na czas.















