Jaspar Vaher pokazał wysokie tempo podczas ostatniej rundy rajdowych mistrzostw Europy. Choć 19-letni Estończyk ostatecznie wycofał się z walki o zwycięstwo po wypadku, były mistrz Europy Juho Hänninen dostrzega w nim kandydata na szybkiego kierowcę w przyszłości.
Jaspar Vaher, który w poprzednich latach startował w rozgrywkach juniorskich, w Szwecji zadebiutował w samochodzie najwyższej kategorii ERC. Kierowca jadący Toyotą GR Yaris Rally2 na oponach Pirelli wygrał odcinek kwalifikacyjny, a od pierwszego czwartkowego superoesu utrzymywał się na pozycji lidera rajdu. Po 11 odcinkach specjalnych jego przewaga nad rywalami wynosiła 9,7 sekundy.
Sytuacja zmieniła się na 12 próbie sportowej. Przy dużej prędkości Estończyk stracił panowanie nad samochodem, co doprowadziło do uszkodzenia konstrukcji i wykluczyło go z rywalizacji o czołowe lokaty.
Jaspar Vaher jest pierwszym kierowcą spoza Japonii wybranym do programu Toyota Gazoo Racing WRC Challenge Program. Postępy zawodnika oraz jego zespołowych kolegów, którymi są Shotaro Goto i Takumi Matsushita, obserwował w Szwecji Juho Hänninen.
– Z pewnością to on jest najbardziej rozczarowany, ale nie było to tak, iż jechał szalenie gwałtownie – wyglądało na to, iż przednia część samochodu dotknęła podłoża nieco mocniej, niż się spodziewał, i stracił kontrolę nad pojazdem. Niestety, strata czasu była znaczna, ale udało nam się naprawić samochód, a on mógł wystartować w popołudniowych odcinkach – to było dla niego naprawdę ważne, iż mógł od razu wrócić do samochodu. Szkoda, ale musimy pamiętać, iż to było jego pierwsze doświadczenie z prowadzeniem w tym rajdzie, mając za sobą wielkie nazwiska. To była dla niego trudna sytuacja, ale ma wiele pozytywnych wniosków, które może wyciągnąć, a my musimy po prostu patrzeć w przyszłość. Patrząc na jego wyniki, widać, iż ma spory potencjał na przyszłość – powiedział Juho Hänninen.

Przebieg zdarzenia na dwunastym odcinku specjalnym
Mechanicy zdołali odbudować uszkodzoną Toyotę GR Yaris Rally2, co pozwoliło estońskiej załodze na powrót do rywalizacji i pokonanie popołudniowej pętli rajdu. Pozostali reprezentanci programu Toyoty, Shotaro Goto i Takumi Matsushita, nie ukończyli zawodów z powodu własnych wypadków na szwedzkich szutrach.
– To był prawie płaski zakręt przez szczyt. Tył zaczął uciekać, byłem na pełnym gazie, ale nie mogłem go uratować, wjechałem w las i obróciliśmy się. To trudne, do tego momentu zaliczyliśmy prawie idealny występ. Zespół wykonał świetną robotę, aby nas tam doprowadzić, ale po prostu wszystko zepsułem, to był ewidentnie mój błąd – powiedział Jaspar Vaher.
Źródło: fiaerc.com















