Josh Hokit (10-0) pokonał przed czasem Derricka Lewisa (29-14) w starciu królewskiej dywizji podczas gali UFC Freedom 250 w Waszyngtonie. Pojedynek jednak nie zachwycił. Hokit od początku wywierał presję. Popisywał się choćby obrotówkami. Lewis podchodził do pojedynku znacznie spokojniej. Po dwóch minutach Hokit dobrze w tempo przewrócił "Czarną Bestię". Z góry bez większych problemów obijał bardziej doświadczanego przeciwnika. Hokut stał nad rywalem i zadawał kolejne ciosy. W końcówce rundy złapał jeszcze balachę, ale nie udało mu się jeszcze poddać.