Przed wtorkowym hitem fazy play-off Ligi Mistrzów, w którym Benfica zmierzy się z Realem Madryt na Estadio da Luz, Jose Mourinho zachowuje czujność. Portugalski szkoleniowiec, mimo zwycięstwa 4:2 z Królewskimi w fazie ligowej, przestrzega przed lekceważeniem rywala.
Mourinho: Zraniony król jest niebezpieczny
W ostatniej kolejce fazy ligowej Champions League Benfica po szalonym spotkaniu wygrała 4:2 z Realem Madryt. Klub z Lizbony dopiero dzięki bramce w ósmej minucie doliczonego czasu gry golkipera Anatolija Trubina zapewnił sobie awans do fazy pucharowej.
Los tak chciał, iż rywalem Benfiki w 1/16 finału Ligi Mistrzów będą Królewscy. Podczas konferencji prasowej trener portugalskiej ekipy Jose Mourinho podkreślał klasę przeciwnika, używając, jak zawsze, ciekawych porównań.
– Wiemy, co zrobiliśmy Realowi Madryt. To królowie Ligi Mistrzów. Są zranieni. A zraniony król jest niebezpieczny. jeżeli wygranie z Realem Madryt raz jest bardzo trudne, wygranie dwa razy jest o wiele trudniejsze. Wygranie trzy razy, lub choćby w dwumeczu, pozostało trudniejsze. Jeszcze ważniejsza jest ich motywacja, by wygrać Ligę Mistrzów, a nie tylko wyeliminować Benfikę – powiedział portugalski trener.
Mecz ma szczególny wymiar dla Mourinho, który prowadził Real w latach 2010-13. Trener musiał zmierzyć się z pytaniami o swoją przeszłość oraz plotkami łączącymi go z powrotem na Santiago Bernabeu. Portugalczyk stanowczo uciął spekulacje, zaznaczając jednak swoją silną więź z klubem.
– Nie chcę karmić historii, które nie istnieją. Rzeczywistość jest taka, iż mam jeszcze jeden rok kontraktu z Benfiką. Dałem Realowi wszystko, co miałem. Zrobiłem rzeczy dobre i złe, ale dałem z siebie wszystko. Kiedy profesjonalista daje z siebie wszystko, powstaje więź na zawsze – stwierdził.
Mourinho: Chciałbym wyeliminować Real
Mourinho przypomniał również okoliczności swojego odejścia ze stolicy Hiszpanii, podkreślając, iż odbyło się to na jego warunkach.
– Jestem jednym z niewielu trenerów, którzy odeszli z Realu Madryt sami, a nie zostali zwolnieni. jeżeli odchodzisz z własnej woli, odchodzisz z czystym sumieniem. Florentino Perez i Jose Angel Sanchez powiedzieli mi, iż odchodzę, gdy zbliżają się dobre, łatwe czasy, a ja wykonałem już ciężką pracę. Ale myślałem, iż to adekwatny moment – przyznał.
José Mourinho: “I am one of the few coaches who left Real Madrid without being sacked”.
“The day I left, the president told me: you have done the difficult thing, now comes the easy”.
“All the Champions Leagues afterwards brought me happiness”. pic.twitter.com/64zKud9DRW
— Fabrizio Romano (@FabrizioRomano) February 16, 2026
Mimo sentymentów i przyjaźni z Alvaro Arbeloą, obecnym trenerem Realu, cel Mourinho jest jasny.
– Chciałbym bardzo wyeliminować Real, ale chciałbym też bardzo, żeby Arbeloa wygrał ligę i został w Madrycie na wiele lat, ponieważ ma wielkie umiejętności – podsumował.
José Mourinho: “I want to eliminate Real Madrid from the UCL…. but I really want Madrid to win La Liga, and I want Arbeloa to stay as their coach for many years”.
“Álvaro Arbeloa is a real Madridista”. pic.twitter.com/H7S9JRkVbG
— Fabrizio Romano (@FabrizioRomano) February 16, 2026
Początek pierwszego spotkania w dwumeczu w Lizbonie zaplanowano na wtorek na godzinę 21:00.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Ruben Amorim w Serie A, choć przez cały czas jest na bezrobociu
- Hansi Flick potwierdza. Gwiazda Barcelony wróciła do zdrowia
- Zawodnik City zawiedziony swoją sytuacją. „Nie tego oczekiwałem”
Fot. Newspix

8 godzin temu















