Flick nie wytrzymał po porażce Barcelony. Wskazał winnych. "Wszyscy widzieli"

2 godzin temu
- Nic nie mówię, ale wszyscy widzieli, co stało się przy drugiej straconej bramce - m.in. powiedział Hansi Flick po sensacyjnej, poniedziałkowej porażce na wyjeździe z Gironą 1:2.
FC Barcelona nie wykorzystała szansy powrotu na pierwsze miejsce w La Lidze. Drużyna prowadzona przez trenera Hansiego Flicka sensacyjnie przegrała na wyjeździe z Gironą 1:2 (0:0). "To była 95. minuta meczu FC Barcelony z Gironą. Robert Lewandowski trafił do siatki, ale sędzia momentalnie nie uznał gola. Polak był na spalonym" - m.in. pisał w relacji z meczu Filip Macuda ze Sport.pl.

REKLAMA







Zobacz wideo Kosecki mocno do Papszuna: Wiemy, iż jesteś szefem, ale idź i zobacz młodzież Legii



Hansi Flick zabrał głos po meczu z Gironą
Po porażce z Gironą wyraźnie niezadowolony był Hansi Flick, który ruszył z pretensjami najpierw do sędziego technicznego, a potem do głównego, którym był Cesar Soto Grado. Niemiec miał do niego pretensje za decyzje, zwłaszcza w drugiej połowie.


Potem Hansi Flick zabrał głos. Jeden z dziennikarzy spytał go, co sądzi o sytuacji z Kounde (był faulowany) przy golu Girony na 2:1.
- Co ty myślisz, powiedz mi - powiedział Flick. - Nie mogę nic powiedzieć - odpowiedział dziennikarz. - Ok, ja też nie. Nic nie mówię, ale wszyscy widzieli, co stało się przy drugiej straconej bramce. Nie mogę jednak nic mówić o sędziach - dodał Niemiec. Potem w trakcie konferencji sam spytał innych dziennikarzy, co sądzą o tej sytuacji. - Dla mnie to ewidentny faul - przyznał jeden z dziennikarzy.
Flick nieco tłumaczył swój zespół zmęczeniem.



- Zawodnicy są bardzo zmęczeni, ale to normalne. Nie są wystarczająco wypoczęci. Potrzebujemy więcej głodu zwycięstwa, by wygrywać. Dałem drużynie dwa dni wolnego, bo muszą się zregenerować. Kiedy wrócą, postaramy się poprawić, bo gramy bardzo słabo. Popełniliśmy dziś mnóstwo błędów, nasze ustawienie było bardzo złe, zwłaszcza w środku boiska. Zostawiliśmy zbyt wiele luk i nie naciskaliśmy na rywali - powiedział Flick.
Girona dziś zasłużyła na zwycięstwo. Graliśmy bardzo słabo, zwłaszcza w obronie oraz okresach przejściowych - powiedział Hansi Flick.
FC Barcelona po tej porażce jest na drugim miejscu w La Lidze. Po 24 kolejkach ma 58 punktów, dwa mniej od prowadzącego Realu Madryt. Zespoły te w bezpośrednim starciu spotkają się dopiero w 35. kolejce w Barcelonie.
Zobacz także: Borek nie wytrzymał ws. skandalu w Ekstraklasie. "My jesteśmy w XXI wieku?"



FC Barcelona w następnej kolejce podejmie Levante (niedziela, 22 lutego, godz. 16.15). Relacja na żywo z tego pojedynku na Sport.pl i w aplikacji Sport.pl LIVE.
Idź do oryginalnego materiału