1. FC Heidenheim skompromitował się w pierwszej rundzie Pucharu Niemiec. Spadkowicz z Bundesligi przegrał aż 2:5 z czwartoligowym SSV Jeddeloh II, choć jako pierwszy objął prowadzenie.
1. FC Heidenheim miał rozpocząć marsz po awans do kolejnej rundy Pucharu Niemiec. Zamiast tego zanotował jedną z najbardziej zawstydzających porażek w swojej historii. Zespół Franka Schmidta został rozbity przez SSV Jeddeloh II, które na co dzień występuje w Regionallidze Nord.
Początek nie zapowiadał katastrofy faworyta. W 12. minucie Heidenheim objął prowadzenie po trafieniu Yannika Wagnera. euforia spadkowicza z Bundesligi trwała jednak zaledwie kilkadziesiąt sekund. Kamer Krasniqi doprowadził do wyrównania efektownym uderzeniem w dalszy róg.
Heidenheim rozsypał się jeszcze przed przerwą
Następnie czwartoligowiec zadał dwa kolejne ciosy. Najpierw Jan Schöppner skierował piłkę do własnej bramki. Natomiast dwie minuty później Haris Hyseni popisał się znakomitym strzałem sprzed pola karnego. Tym samym Jeddeloh schodziło na przerwę z prowadzeniem 3:1.
Heidenheim mógł wrócić do gry po zmianie stron. Budu Zivzivadze wywalczył rzut karny, ale jego strzał zatrzymał Moritz Onken. Niewykorzystana jedenastka okazała się punktem zwrotnym. Zamiast odrabiania strat rozpoczęło się prawdziwe lanie.
W 70. minucie Hyseni wykorzystał rzut karny i zdobył swoją drugą bramkę. Chwilę później Tim Janßen podwyższył wynik na 5:1. Czwartoligowiec był bliski kolejnych trafień, a na stadionie pojawiła się choćby tabliczka przygotowana do pokazania szóstego gola.
Heidenheim odpowiedział dopiero w końcówce. Mikkel Kaufmann ustalił rezultat na 5:2, ale jego trafienie miało już wyłącznie kosmetyczne znaczenie. Tym samym Jeddeloh po raz pierwszy w swojej historii awansowało do drugiej rundy Pucharu Niemiec.
Co ciekawe, oba zespoły spotkały się w tych rozgrywkach również w 2018 roku. Wówczas Heidenheim wygrał dokładnie 5:2. Teraz czwartoligowiec zrewanżował się w najbardziej efektowny sposób.
Natomiast dla spadkowicza z Bundesligi to kolejny bardzo niepokojący występ. Heidenheim stracił już 12 bramek w trzech pierwszych meczach o stawkę. Po zwycięstwie 4:3 z VfL Osnabrück przyszła porażka 1:4 z Herthą Berlin, a następnie pucharowa kompromitacja.

1 godzina temu















