Jednak 23 wyścigi F1 w okresie 2026?

5 godzin temu



Wygląda na to, iż przynajmniej jedna z dwóch odwołanych w kwietniu rund Formuły 1 walczy o to, by jednak znaleźć się w tegorocznym kalendarzu. Jaki jest na to pomysł?

W kwietniu miały odbyć się 2 wyścigi Formuły 1 – GP Bahrajnu i GP Arabii Saudyjskiej. Za sprawą konfliktu na Bliskim Wschodzie oba oficjalnie “zostały odwołane na kwiecień”. kilka osób miało jednak nadzieję, iż uda się te rundy rozegrać w dalszej części sezonu.

A jednak. Jak się okazuje, bardzo o swój wyścig walczy Arabia Saudyjska, która jest dość nowym torem i płaci około €50 mln opłaty licencyjnej. Organizatorzy rundy w Dżuddzie chcą wskoczyć do kalendarza pod koniec sezonu.

Jak przyznaje Robert Doornbos, były kierowca Formuły 1, który jest w tej chwili zaangażowany w organizację wyścigu, przyznaje, iż rozważany jest wariant przesunięcia o tydzień Grand Prix Abu Zabi (na 13 grudnia) by 6 grudnia rozegrać GP Arabii Saudyjskiej.

Jak przyznał w rozmowie z Ziggo Sport, wymagałoby to sporej logistyki gdyż taki scenariusz oznaczałby rozegranie 4 wyścigów Formuły 1 tydzień po tygodniu.

Jednocześnie nie jest możliwe rozegranie GP Arabii Saudyjskiej jako ostatniego wyścigu w kalendarzu bo GP Abu Zabi ma podpisany 15-letni kontrakt, gwarantujący tej rundzie kończenie kalendarza F1.

Na chwilę obecną ten scenariusz jest mało prawdopodobny, ale nie da się go wykluczyć.

Niedawno swój kalendarz o 2 rundy uzupełniła Formuła 2, niebawem tego samego można spodziewać się po Formule 3.



Idź do oryginalnego materiału