Jaylon Tyson po komentarzach po meczu C. Martin Magsino odrzuca wszelką niechęć do LeBrona Jamesa

19 godzin temu
Zdjęcie: Jaylon


W środę LeBron James w emocjonujący sposób powrócił do swojej rodzinnej drużyny, Cleveland Cavaliers.

To był wieczór pełen emocji, od tęsknej nostalgii po uniesienie, gdy Cavaliers wygrali piąty mecz z rzędu.

Po zakończeniu meczu Donovan Mitchell i Jaylon Tyson byli obecni podczas wywiadu po meczu. Tyson zażartował, iż Cleveland jest teraz miastem Mitchella, co stanowiło lekką napaść na dziedzictwo Jamesa związane z Cavaliers.

„To jest teraz miasto Donovana Mitchella”.

Jaylon Tyson wspiera Spidę po pokonaniu LeBrona i Lakers 😅 pic.twitter.com/CwFSCl9QkR

— Centrum Sportowe (@Centrum Sportowe) 29 stycznia 2026 r

Tyson ma mnóstwo szacunku dla Jamesa

Minęło osiem lat, odkąd James ostatni raz grał w Cavaliers, ale przez cały czas jest związany z miastem. Oczywiście dorastał w Akron w stanie Ohio, więc istnieje silna więź między nim a społecznością.

W tym samym czasie James przywrócił Cavs pierwsze i jedyne mistrzostwo NBA w 2016 roku. Chociaż w latach 2010–2014 James miał przebłyski, przez cały czas ma wieczne dziedzictwo w Cleveland.

James położył podwaliny, z których cieszą się w tej chwili obecni gracze Cavaliers. Mitchell powiedział to samo, przypisując Jamesowi ton dla aktualnego składu.

Tyson rzeczywiście zażartował, ale wygląda na to, iż było to dla niego zabawą.

„Nie było tam żadnego braku szacunku. Bron jest jednym z najlepszych graczy, jaki kiedykolwiek grał w tę grę. Dorastałem przez niego fanem Cavs. jeżeli kogoś uraziłem, przepraszam. Biorę na siebie osobistą odpowiedzialność. Chcemy zrobić to samo, co zrobił Bron. ” Tyson powiedział w swojej dostępności dla mediów po meczu.

Jeśli chodzi o przyszłość, Cavaliers przez cały czas mają przed sobą wzniosłe cele. Weszli w sezon 2025–26 z dużymi oczekiwaniami i teraz wreszcie je spełniają.

Muszą utrzymać dynamikę, zwłaszcza iż niektórzy gracze nie mają kontuzji. Mitchell prowadzi w ataku, a jego koledzy z drużyny są gotowi ciężko pracować razem z nim.

Więcej aktualności z NBA:

Idź do oryginalnego materiału