Jakub Wikłacz nakręcony na drugą walkę w UFC. Zapowiada świetne widowisko

6 godzin temu


Jakub Wikłacz nie może się doczekać sobotniego pojedynku z Muinem Gafurovem. Polak zapowiada świetną walkę!

Już w najbliższą sobotę odbędzie się gala UFC Fight Night w Las Vegas, gdzie swoje walki stoczy dwóch Polaków – Michał Oleksiejczuk oraz Jakub Wikłacz. Dla byłego mistrza KSW będzie to drugi występ pod egidą amerykańskiego giganta.

„Masa” stanie w szranki z twardym Muinem Gafurovem. Reprezentant Czerwonego Smoka w rozmowie z europejskim działem UFC ujawnił, iż kibice mogą nastawić się na fenomenalną batalię w oktagonie. Ponadto dodał, iż jest gotowy i niezwykle zmotywowany.

Czuję się świetnie. Jestem gotowy na ten pojedynek i nie mogę się doczekać. Przyzwyczaiłem się już do strefy czasowej, więc jestem, k**wa, gotowy na tę walkę. On jest twardym rywalem. Zawsze daje dobre walki, więc ten pojedynek będzie świetny do oglądania.

Myślę, iż to świetny czas dla Polski i UFC. Mamy wiele fanów, wiele młodych fanów, którzy oglądają UFC i wspierają. Czekam więc, żeby zobaczyć UFC w Polsce.

"POLSKA GUROM!" #UFCVegas113@Jakub_Wiklacz ready to steal the show on Saturday! pic.twitter.com/t2B1fm0C9Z

— UFC Europe (@UFCEurope) February 4, 2026

– powiedział Wikłacz w rozmowie z UFC Europe.

Wikłacz vs. Gafurov

Jakub Wikłacz (17-3-2) długo musiał czekać na swoją szansę od amerykańskiego giganta, ale w czerwcu zeszłego roku poinformował, iż wreszcie podpisał kontrakt z największą organizacją MMA na świecie. W tym samym czasie do UFC dołączył również Robert Ruchała.

Popularny „Masa” zadebiutował pod egidą Ultimate Fighting Championship kilka miesięcy po tym, jak gruchnęła wiadomość, iż związał się z amerykańskim podmiotem. Pierwsza walka Polaka w UFC odbyła się dokładnie 4 października 2025 roku.

Nasz reprezentant podczas hitowego UFC 320 zmierzył się z doświadczonym Patchy Mixem, byłym mistrzem nieistniejącej już organizacji Bellator MMA. Zawodnik z Olsztyna po niezwykle wyrównanym starciu pokonał Amerykanina niejednogłośną decyzją sędziów.

Co ciekawe, porażka z Wikłaczem kosztowała 32-latka posadę w szeregach UFC. Po walce amerykański hegemon rozwiązał z nim kontrakt, a sam Mix przeszedł do japońskiego RIZIN.

ZOBACZ TAKŻE: Znamy szczegóły starcia Labryga kontra Muradov. To w tej formule zawalczą na FAME 30

Muin Gafurov (20-6) pierwotnie miał zadebiutować w UFC w 2019 roku. Wówczas Dana White i spółka zestawili go z Movsarem Evloevem, który w tej chwili zajmuje 1. miejsce w oficjalnym rankingu wagi piórkowej. Pojedynek jednak odwołano, a Gafurov kontynuował swoją karierę w UAE Warriors.

W 2021 roku stanął przed szansą na zdobycie kontraktu z UFC. „Tajik” wziął udział w Dana White’s Contender Series, gdzie przegrał niejednogłośną decyzją sędziów z Chadem Anheligerem. Niemniej jednak 29-latek odbudował się pod banderą LFA i w 2023 roku zasilił roster UFC.

Przygodę z amerykańskim hegemonem rozpoczął od falstartu – w debiucie musiał uznać wyższość Johna Castanedo. W kolejnej walce również poniósł porażkę, tym razem z Saidem Nurmagomedovem. Dopiero w 2024 roku zaznał smaku zwycięstwa w UFC, pokonując Kyung Ho Kanga. Ostatni raz zawodnik z Tadżykistanu był widziany w akcji w styczniu ubiegłego roku.

Czy Waszym zdaniem Jakub Wikłacz odniesie drugie zwycięstwo w szeregach UFC? Jak zawsze, czekamy na Wasze komentarze.

Idź do oryginalnego materiału