Wielkimi krokami zbliża się TAURON 23. Cracovia Maraton – największe wiosenne święto biegania w Polsce i jedno z najważniejszych wydarzeń sportowych w kraju. Impreza ta co roku przyciąga tysiące biegaczy nie tylko z Polski, ale i z całego świata – dotychczas Kraków gościł uczestników z aż 70 krajów. Wszyscy oni wkraczają właśnie w najbardziej stresujący okres: czas ostatecznych przygotowań. To moment, w którym wyjątkowo łatwo o błędy mogące zaważyć na wyniku.
Warto więc wiedzieć, czego unikać w tych decydujących dniach, aby z satysfakcją i uśmiechem przekroczyć linię mety.
Maraton to jedna z najbardziej wymagających konkurencji – fizycznie i mentalnie. Przygotowania to nie tylko wybiegane kilometry, ale też plan treningowy, dieta, regeneracja, strategia i wiele codziennych wyrzeczeń. To wszystko buduje formę, na którą pracujesz tygodniami.
Na początku kwietnia większość tej pracy masz już za sobą: treningi w gorszych warunkach, bieganie mimo zmęczenia, testowanie stroju, żeli i nawadniania. Zostaje około dwóch tygodni do startu – teoretycznie najprostszy etap. W praktyce bywa najbardziej podstępny. To właśnie teraz zamiast spokoju często pojawia się niepokój, chęć „zrobienia jeszcze czegoś” i chaos decyzyjny. A prawda jest taka, iż maratonu najczęściej nie psuje brak treningu, tylko decyzje podjęte tuż przed startem.
Próba nadrabiania formy
Na około dwa tygodnie przed startem forma już jest, albo jej nie ma – i tego etapu nie da się odwrócić. Próba nadrabiania zaległości na finiszu przygotowań niczego nie poprawi. Dorzucanie mocnych akcentów, zwiększanie kilometrażu czy testowanie tempa ponad plan może przynieść tylko zmęczenie, brak regeneracji, przeciążenia, a w najgorszym przypadku kontuzję.
Jeśli łapiesz się na myślach „mogłem zrobić więcej” albo „jeszcze zdążę coś poprawić” – odpuść. Na tym etapie możesz już tylko zaszkodzić. Zamiast budować formę, dołożysz zmęczenie. Dlatego najtrudniejsze w tych dniach nie jest trenowanie, tylko umiejętne odpuszczenie.

Tapering
Odpowiednio ułożony plan treningu powinien przewidywać tzw. fazę taperingu, czyli zmniejszenia objętości i intensywności przebiegu. To najważniejszy element przygotowań, który wielu amatorom sprawia największą trudność psychologiczną.
Musisz jednak zrozumieć, iż zmniejszenie przebiegu niezbędne jest nie tylko do pełnej regeneracji, ale przede wszystkim do osiągnięcia szczytowej wydajności organizmu. Tapering to nie przerwa od biegania – to czas, w którym Twoje ciało dostaje przestrzeń, by wykorzystać to, co wypracowałeś przez miesiące. Mniej biegania nie oznacza straty formy. Mięśnie się odbudowują, zapasy energii rosną, a organizm wraca do pełnej równowagi.
Eksperymenty żywieniowe
Ostatnie dni przed maratonem to najgorszy moment na zmiany w diecie i suplementacji. To, co jesz i jak się nawadniasz, powinno być już sprawdzone w trakcie przygotowań.
Organizm nie lubi niespodzianek, szczególnie przed dużym wysiłkiem. Nowe potrawy, lokalne specjały czy niesprawdzone produkty zostaw na czas po biegu. Przez ostatnie tygodnie powinieneś mieć już precyzyjnie wypracowaną strategię dostarczania odpowiedniej ilości węglowodanów, białka, witamin i mikroelementów oraz strategię żywieniową na sam bieg.
Również na trasie stosowanie niesprawdzonych żeli energetycznych czy napojów może skończyć się dyskomfortem, wzdęciami lub problemami żołądkowymi, które przekreślą Twoje szanse na dobry wynik i mogą choćby doprowadzić do bolesnego „DNF” (nie ukończył) na liście wyników.
Sen
W Twoim planie treningowym często brakuje rubryki „sen”, a powinien on być traktowany priorytetowo. W ostatnich dniach przed startem łatwo go zaniedbać przez stres i natłok spraw przed wyjazdem. Pamiętaj jednak, iż to właśnie podczas snu organizm się regeneruje i przygotowuje na wysiłek.
Brak wypoczynku kumuluje się po cichu i nie da się go nadrobić jedną dłuższą drzemką. Kluczowa jest jakość snu w całym tygodniu poprzedzającym start, a nie tylko w ostatnią noc. Ta i tak bywa niespokojna – z płytszym snem i częstszymi przebudzeniami. To normalne i nie powinno wpłynąć na formę, jeśli wcześniej spałeś dobrze. Co ważne – nie eksperymentuj z tabletkami oraz środkami nasennymi. Ryzyko oszołomienia i spadku formy po takich lekach jest znacznie większe niż korzyści z wymuszonego snu.
Nowy sprzęt
Maratońskie EXPO kusi bogatą ofertą butów, ubrań i gadżetów. Nie ma w tym nic złego, o ile nie postanowisz przetestować ich w dniu biegu. Świeże buty czy nowe skarpetki zostaw jednak na treningi po maratonie.

Udział w biegu na królewskim dystansie, to nie miejsce na eksperymenty, to czas na pewność i przewidywalność. Każdy element Twojego stroju powinien być sprawdzony. Nowy but na dystansie 42 kilometrów to potencjalny niszczyciel marzeń, mogący spowodować obtarcia, które uniemożliwią kontynuowanie biegu.
Zwiedzanie i bycie w ruchu
Atmosfera wokół maratonu to coś wyjątkowego: expo, tłumy biegaczy, nowe miasto i cała energia z tym związana. W praktyce oznacza to często tysiące kroków, których nikt nie liczy. W tym czasie twoje nogi i całe ciało pracują więcej, niż może się wydawać, i to bywa problemem. Nie chodzi o to, żeby całkowicie rezygnować ze zwiedzania w ostatnich dniach przed biegiem. Warto jednak podejść do tego rozsądnie i zaplanować aktywność tak, żeby nie dokładać sobie obciążenia.
To zmęczenie jest podstępne. Nie pojawia się nagle ani w oczywisty sposób, a narasta powoli, poprzez chodzenie, stanie, emocje i potrafi dać o sobie znać dopiero na starcie. Nagle czujesz ciężkość w nogach, której nie potrafisz wyjaśnić, wtedy jest już trochę za późno na negocjacje z własnym ciałem.
Chaos organizacyjny
Udział w maratonie w większości przypadków wiąże się z wyjazdem na więcej niż jeden dzień. Dlatego warto zaplanować wszystko wcześniej: nocleg, dojazd i całą logistykę podróży.
Pakowanie na ostatnią chwilę czy nerwowe szukanie informacji o biurze zawodów będąc już w trasie tylko dokładają niepotrzebnego stresu. Drobne rzeczy, takie jak problemy ze znalezieniem kodu niezbędnego przy weryfikacji, szukanie żeli energetycznych czy pranie stroju startowego tuż przed wyjazdem, wydają się nieistotne. W praktyce składają się jednak na jedno – napięcie, którego przed startem naprawdę nie potrzebujesz. Im bliżej biegu, tym bardziej warto upraszczać wszystko do minimum. Mniej niewiadomych to mniej improwizacji, a to przekłada się na spokój.
Na stronie wydarzenia sprawdź informacje o odbiorze pakietów startowych i godzinach przyjmowania rzeczy do depozytu. Jeszcze raz dokładnie przeczytaj regulamin, informator i listę najczęściej zadawanych pytań. Zapoznaj się z trasą biegu i zwróć uwagę, gdzie będą punkty odżywcze i odświeżania oraz dopingu. jeżeli jedziesz z rodziną lub znajomymi, to dobry moment, żeby ustalić, gdzie będą cię wspierać i jak znajdziecie się później po biegu.

Mentalny maraton?
Ostatnie dni przed maratonem to nie tylko przygotowanie fizyczne, ale też moment, w którym głowa zaczyna pracować na wysokich obrotach. Analizujesz treningi, wracasz myślami do całego okresu przygotowań. Najgorsze, co możesz wtedy zrobić, to porównywać się z innymi. To prosty sposób, żeby podważyć własne przygotowanie i wpaść w spiralę wątpliwości. Prawda jest prostsza, niż byś chciał – wszystko, co miało być zrobione, już zostało zrobione. Na tym etapie nie budujesz formy, powinieneś za to zbudować spokój!
Największą siłą ostatnich dni przed startem jest brak zmian. Nie ingeruj w plan treningowy ani żywieniowy. Teraz nie wygrywa ten, kto zrobi więcej, tylko ten, kto nie zepsuje tego, co już wypracował. Nie szukaj przewagi na siłę, nie kombinuj, nie poprawiaj, a w zamian zaufaj procesowi, który doprowadził cię do tego miejsca.
Zapisy na 23. TAURON Cracovia Maraton realizowane są do 10 kwietnia 2026 roku i jest to pierwszy bieg w ramach tegorocznej edycji Królewskiej Triady Biegowej.

2 dni temu












![Pogoda dla Torunia [11.04.2026]](https://tylkotorun.pl/wp-content/uploads/2022/06/pogoda-dla-torunia_banner.jpg)


