Jagiellonia Białystok miała zapłacić Stali Rzeszów 200 tys. zł za Jakuba Kucharskiego. Według Szymona Janczyka była to niska kwota wynikająca z wygasającego kontraktu 17-latka i napiętych relacji między zawodnikiem a dotychczasowym klubem. Mistrzowie Polski wykorzystali okazję, ale informacja o cenie pozostaje nieoficjalna.
Janczyk przedstawił kulisy w WeszłoTV, a Kanał Sportowy udokumentował ustalenie 15 września o 16:02. Sam transfer został wcześniej ogłoszony, nową informacją jest natomiast wysokość odstępnego i okoliczności odejścia młodzieżowca ze Stali.
Dlaczego cena miała być tak niska?
Kucharskiemu zbliżał się koniec umowy, więc Stal nie miała pełnej swobody negocjacyjnej. Im bliżej wygaśnięcia kontraktu, tym większe ryzyko, iż zawodnik odejdzie później za kwotę ograniczoną do mechanizmów szkoleniowych. Według Janczyka dodatkowym elementem był spór młodego piłkarza z klubem, który osłabił pozycję sprzedającego.
200 tys. zł za 17-latka mającego już 31 występów w I lidze wygląda jak ruch o niewielkim ryzyku finansowym. Kucharski zdobył na tym poziomie jedną bramkę, ale jego wartość nie opiera się wyłącznie na statystykach. Może grać jako ofensywny pomocnik, skrzydłowy lub napastnik, a doświadczenie zdobyte w seniorskiej piłce wyróżnia go na tle wielu rówieśników.
Dla Jagiellonii to inwestycja w zawodnika, którego można rozwijać bez presji natychmiastowego zwrotu. Białostocki klub w ostatnich sezonach regularnie szukał piłkarzy gotowych rosnąć razem z zespołem. Niska cena wejścia sprawia, iż choćby wypożyczenie albo stopniowe wprowadzanie do rotacji nie musi być uznane za krok wstecz.
Jagiellonia może gwałtownie odzyskać wydatek
W przypadku tak młodego zawodnika jeden udany sezon potrafi wielokrotnie zwiększyć wycenę. Nie oznacza to, iż Kucharski od razu stanie się podstawowym graczem. Konkurencja w ofensywie Jagiellonii jest duża, a przeskok z I ligi do drużyny łączącej ligę z europejskimi pucharami wymaga czasu.
Klub ma jednak przestrzeń, by wprowadzać go etapami. Treningi z pierwszym zespołem, występy w mniej obciążonych spotkaniach i praca nad fizycznością mogą przynieść większy efekt niż szybkie rzucenie zawodnika na głęboką wodę. Ważne będzie także ustalenie jednej głównej pozycji zamiast ciągłego przesuwania go po całej ofensywie.
Jagiellonia tego lata sprowadziła również Aleksandara Ćirkovicia, ale ruch po Kucharskiego ma inną logikę: to zakład na polskiego młodzieżowca i potencjalną przyszłą sprzedaż. Najbliższym dużym sprawdzianem zespołu jest mecz z Olympiakosem w Lidze Europy.
Z perspektywy Stali transakcja nie musi być oceniana wyłącznie przez prostą kwotę. Klub wcześniej dał 17-latkowi seniorskie minuty, dzięki którym zwrócił on uwagę zespołu z Ekstraklasy. Trzeba jednak poczekać na informacje o ewentualnych bonusach, procencie od kolejnej sprzedaży lub innych zapisach. Bez nich nie da się uczciwie policzyć pełnej wartości porozumienia.
Dla samego zawodnika najważniejsze będzie zachowanie regularności. Transfer do mocniejszego klubu ma sens tylko wtedy, gdy plan rozwoju obejmuje realne występy. Pierwsze miesiące pokażą, czy Jagiellonia widzi go już w rotacji pierwszego zespołu, czy potraktuje sezon jako okres adaptacji i budowania fizyczności.
Kwoty 200 tys. zł nie potwierdziły oficjalnie ani Jagiellonia, ani Stal. Należy ją zatem przypisywać Szymonowi Janczykowi. o ile jednak ustalenie jest trafne, białostoczanie kupili czas i potencjał za pieniądze, które przy jednym udanym etapie rozwoju mogą zwrócić się bardzo szybko.

2 godzin temu









![Wraca siatkarska II liga kobiet. Znamy kadrę biało-zielonej drużyny! [FOTO]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2026/09/811866489_1799644884369769_6738094813737195871_n.jpg)


![Tak zmienia się stadion w Ostrołęce. Zaglądamy na plac budowy [WIDEO, ZDJĘCIA]](https://www.eostroleka.pl/luba/dane/pliki/sport/2026/pxl_20260915_115547158.jpg)

