Adrian Benedyczak ma znaleźć się w najbliższej kadrze reprezentacji Polski. Według informacji „Faktu” Jan Urban zamierza nagrodzić napastnika za bardzo dobry początek sezonu w Kasımpaşy. Oficjalna lista ma zostać ogłoszona 18 września, dlatego na razie mowa o wiarygodnym doniesieniu, a nie potwierdzonym powołaniu.
„Fakt” opublikował informację 15 września o 11:45. Benedyczak w pięciu ligowych spotkaniach dla Kasımpaşy zdobył cztery bramki i zaliczył asystę. To forma, której selekcjoner nie może zignorować przy układaniu ofensywy na długie zgrupowanie Ligi Narodów.
Benedyczak wraca do reprezentacyjnej dyskusji
27-letni napastnik był już powołany do pierwszej reprezentacji w 2023 roku, ale nie doczekał się debiutu. Później jego rozwój hamowały problemy zdrowotne, a po odejściu z Parmy potrzebował regularnej gry. Przeprowadzka do Turcji okazała się na razie trafionym ruchem: Benedyczak gwałtownie zdobył miejsce w składzie i zaczął przekładać minuty na konkrety.
Dla Jana Urbana liczy się nie tylko liczba goli. Benedyczak może grać na środku ataku, ale także zejść do boku i pracować bez piłki. Taki profil daje więcej wariantów niż kolejny klasyczny napastnik czekający wyłącznie w polu karnym. W kilkunastodniowym zgrupowaniu, obejmującym cztery mecze, elastyczność kadrowa będzie miała szczególne znaczenie.
Polacy mają zagrać z Bośnią i Hercegowiną 25 września, ze Szwecją 28 września, z Rumunią 2 października i ponownie z Bośnią 5 października. Tak napięty kalendarz niemal na pewno wymusi rotację. Selekcjoner potrzebuje nie tylko pierwszego wyboru, ale także zawodników zdolnych wejść z ławki albo rozpocząć jeden z kolejnych meczów.
Konkurencja w ataku będzie mocna
Samo powołanie nie oznacza jeszcze debiutu. Benedyczak musi rywalizować z napastnikami mającymi już miejsce w reprezentacyjnej hierarchii, a decyzje Urbana będą zależały również od zdrowia zawodników w tygodniu poprzedzającym zgrupowanie. Najważniejszy jest jednak powrót nazwiska 27-latka do realnej dyskusji o pierwszej drużynie.
Oficjalny termin ogłoszenia listy opisaliśmy w osobnym materiale o powołaniach reprezentacji Polski. Dopiero komunikat PZPN rozstrzygnie, czy informacja się potwierdzi. W ostatnich dniach głośno było także o możliwym powrocie Tymoteusza Puchacza, co pokazuje, iż selekcjoner szeroko monitoruje Polaków za granicą.
Dla Benedyczaka szansa przychodzi w dobrym momencie. Nie jest to powołanie za nazwisko ani dawny potencjał, ale możliwa nagroda za aktualną skuteczność. o ile utrzyma tempo, Urban otrzyma prosty argument, by sprawdzić go na boisku, a nie tylko na treningu.
Co może przesądzić o debiucie?
Benedyczak daje selekcjonerowi możliwość zmiany sposobu atakowania bez przebudowy całej jedenastki. Może wejść jako wysunięty napastnik, ale także wspierać drugiego zawodnika i atakować przestrzeń z boku. W meczach rozgrywanych co trzy–cztery dni taki profil ułatwia zarządzanie zmęczeniem. Szansę zwiększa też fakt, iż do kadry ma przyjechać w rytmie ligowym, po regularnych występach, a nie po okresie siedzenia na ławce.
Nie wolno jednak budować pewności na podstawie samego raportu prasowego. Do ogłoszenia listy mogą wydarzyć się urazy, zmiany klubowych planów lub decyzje taktyczne. Dopiero powołanie otworzy drugi etap: walkę o minuty. Historia z 2023 roku pokazuje, iż obecność na zgrupowaniu i pierwszy występ to dwie różne rzeczy.
Na oficjalną decyzję trzeba poczekać do 18 września. Do tego czasu wszelkie zestawienia kadry bez komunikatu federacji pozostają przewidywaniami.

2 godzin temu









![Wraca siatkarska II liga kobiet. Znamy kadrę biało-zielonej drużyny! [FOTO]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2026/09/811866489_1799644884369769_6738094813737195871_n.jpg)


![Tak zmienia się stadion w Ostrołęce. Zaglądamy na plac budowy [WIDEO, ZDJĘCIA]](https://www.eostroleka.pl/luba/dane/pliki/sport/2026/pxl_20260915_115547158.jpg)

