Jadą jak dzieci we mgle. Kapitan mówi wprost

speedwaynews.pl 21 godzin temu

INNPRO ROW Rybnik miał wrócić na zwycięską ścieżkę po domowej rywalizacji z ZKS Stalą Rzeszów. Rybniczanie jednak zdecydowali się na niepotrzebne prace torowe, doprowadzając owal do nieodpowiedniego stanu, aby przeprowadzić znaczne zawody ligowe. Ostatecznie mecz z Hunters PSŻ Poznań się odbył, ale to goście wyglądali jakby jechali u siebie. Jakub Jamróg przyznał po spotkaniu, iż od momentu dosypania nawierzchni, nie czuje tego nowego toru.

Taki ten tor jest od początku tej dosypki. Ten materiał, który został nasypany w potężnej ilości 1000 ton na razie nie jest naszym sprzymierzeńcem. Tego ścigania jest jak na lekarstwo , naprawdę rzadko można tu wyprzedzać. To nie jest dla mnie z korzyścią, bo tutaj lubiłem wyprzedzać i było to łatwiejsze jak teraz – przyznał kapitan rybnickiego zespołu dla dziennikzachodni.pl.

Ciężej niż się wydawało

Jamróg zawody zaczął od drugiego miejsca, ale potem widać było, iż problem z pokonywaniem łuków w swoim stylu, posadził kapitana na ławce. Ten wrócił dopiero na biegi nominowane, gdzie wygrał, zdobywając ostatecznie pięć punktów. INNPRO ROW Rybnik przegrał kolejne spotkanie, co nie wygląda dobrze w możliwym układzie tabeli na kolejne spotkania. Rybniczanie są na ostatnim miejscu, a kolejne spotkanie to wyjazdowa potyczka w Ostrowie Wielkopolskim. Mnóstwo zaprzepaszczonych szans to jedno, ale sam skład po prostu odstaje na tle rywali.

Zrypaliśmy kolejny mecz i mamy fatalne wejście w sezon. Tak naprawdę po meczu z Rzeszowem myśleliśmy, iż już pójdzie z górki. Jednak nie poszło. Ciężko tu szukać winny w torze, w czymkolwiek innym. Tor jest równy równy dla wszystkich. Ciężko cokolwiek powiedzieć – przyznał Jakub Jamróg.

W tym samym momencie, pozostaje sporo niewiadomych odnośnie składu. Nicolai Klindt miał dołączyć do zespołu w trakcie okienka transferowego, ale rzekomo koszty wypożyczenia przekraczają możliwości rybnickiego zespołu. Wówczas do gry o Duńczyka może wejść… Moonfin Magnus Ostrów Wielkopolski.

Idź do oryginalnego materiału