W sobotę i niedzielę w Cortina Sliding Centre miały miejsce ostatnie zawody bobslejowe w ramach Zimowych Igrzysk Olimpijskich Mediolan-Cortina 2026. Po dwóch ślizgach męskich czwórek Izrael zajmował odległe 24. miejsce i nie miał większych szans na to, by zanotować awans do finału.
REKLAMA
Zobacz wideo Stare sanki, Snoop z pierogiem, aferki. Niezwykłe igrzyska dla Polski!
Kłamali przed oficjelami. "Naruszyli zasady uczciwej rywalizacji"
Izraelczycy jednak nie przystąpili choćby do trzeciego z czterech przejazdów. W niedzielny poranek bowiem tamtejszy Komitet Olimpijski poinformował o zdyskwalifikowaniu swojego zespołu. Jak się okazuje, jeden z członków zespołu Uri Zisman dopuścił się kłamstwa przed olimpijskimi oficjelami, co ujawnił "Times of Israel" cytowany przez niemiecki portal "t-online.de".
Zawodnik zgłosił, iż jest chory, co miało umożliwić start rezerwowemu Wardowi Fawarsehowi. "Poddał się choćby badaniom lekarskim i podpisał oświadczenie, aby Komitet Olimpijski mógł aplikować o zatwierdzenie zmiany" - czytamy. Do startu Fawarseha jednak nie doszło, gdyż Zisman tuż przed startem przyznał się do winy przed szefem delegacji.
"To zmusiło Izraelski Komitet Olimpijski do wycofania wniosku i zdyskwalifikowania drużyny. Izraelska federacja opisała to zachowanie jako nieodpowiednie oraz naruszające zasady uczciwej i sportowej rywalizacji" - pisze "t-online.de". Do całej sytuacji odniósł się również pilot reprezentacji Adam Edelman, który wyjawił, iż cały zespół wiedział o próbie oszukania oficjeli.
- Ponieważ nasza pozycja była prawie pewna przed ostatnim przejazdem, ważniejsze było dla nas, aby nasz rezerwowy miał możliwość udziału w igrzyskach olimpijskich. Zespół zdecydował się na zmianę - napisał na Instagramie.
Gdyby Ward Fawarseh wystartował na igrzyskach, zostałby pierwszym Druzem, który reprezentował Izrael podczas imprezy czterolecia. Druzowie to niezależna, mówiąca po arabsku grupa religijna.
Zobacz też: Było tuż po igrzyskach. Tak uhonorowali Tomasiaka we Włoszech

2 godzin temu
















