
Iwo Baraniewski znów wywołał zachwyt, odnosząc kapitalny triumf w Londynie. Pod wielkim wrażeniem dyspozycji Polaka jest znana legenda UFC.
Wczorajszego wieczoru, podczas gali UFC w Londynie Iwo Baraniewski po raz kolejny udowodnił, iż nieprzypadkowo budzi wielkie zainteresowanie kibiców i ekspertów. Polak ponownie zaprezentował się znakomicie, tym razem demolując znacznie większego od siebie Austena Lane’a i to w błyskawicznym stylu. Ich walka, która była czwartą z góry karty głównej, trwała zaledwie 28 sekund, bowiem to właśnie tyle wystarczyło, aby Baraniewski znów zrobił furorę i zapisał się w pamięci fanów jako jeden z najefektowniej walczących zawodników młodego pokolenia w całym Ultimate Fighting Championship.
Otóż już od pierwszych sekund ich pojedynku Polak narzucił bardzo wysokie tempo, nie pozwalając złapać rytmu rywalowi. Mianowicie były zawodnik organizacji Babilon MMA gwałtownie skrócił dystans, wywierając presję i zmuszając Lane’a do cofania się. Był to rzecz jasna bardzo istotny zabieg, bowiem natychmiastowym skróceniem dystansu nasz rodak odbierał największy atut swojemu rywalowi, czyli zasięg.
ZOBACZ TAKŻE: Pierwsze słowa Denisa Labrygi po porażce na FAME 30. Zaskakujące słowa
Kluczowy moment nastąpił niemal natychmiastowo. Po kopnięciu Amerykanina Baraniewski rozpuścił swoje ręce i szybki trafił go potężnymi ciosami, które zachwiały Lanem. Były zawodnik kategorii ciężkiej padł na matę, a Iwo widząc okazję do zakończenia walki, rzucił się na deski z kolejną serią uderzeń. Sędzia Łukasz Bosacki oczywiście nie miał wątpliwości i niezwłocznie zakończył pojedynek, ogłaszając zwycięstwo Baraniewskiego.
Legenda UFC pod wrażeniem
Efektowny występ naturalnie nie przeszedł bez echa. Baraniewski został bowiem doceniony przez organizację UFC i nagrodzony bonusem za jeden z najlepszych występów całej gali. Jest to niewątpliwie dla nas wszystkich świetna wiadomość, ponieważ „Rudy” nie tylko wygrywa swoje pojedynki, ale robi to w takim stylu, który przyciąga uwagę i buduje jego pozycję w organizacji, w oczach samych matchmakerów.
Podczas konferencji prasowej po wydarzeniu Baraniewski odniósł się do swojego występu, a także do paru innych kwestii. Oczywiście ciesząc się z wygranej, nie ukrywał satysfakcji, podkreślając, iż ciężka praca na treningach przynosi efekty.
ZOBACZ TAKŻE: Bonusy po UFC Londyn. Iwo Baraniewski znowu zrobił furorę [WIDEO]
Co ciekawe, w trakcie spotkania z mediami Polak zdradził także kulisy rozmowy z byłym mistrzem UFC, który był pod ogromnym wrażeniem jego występu. Jak przyznał sam Baraniewski, niedawno miał okazję z nim porozmawiać i usłyszał bardzo pochlebną opinię na swój temat. Mianowicie to jeden z pogromców Andersona Silvy, Michael Bisping, wyraził swój zachwyt, co jest nie tylko uzasadnione, ale i satysfakcjonujące.
Bardzo to miłe jest. Już jak byliśmy na takim omówieniu dzień przed ważeniem, to spotkaliśmy się pierwszy raz z Bispingiem, to właśnie też mówił, iż „wow”, iż podobają mu się moje walki, więc już wtedy byłem zajarany.
– mówił Iwo Baraniewski podczas konferencji prasowej dla mediów.
Rozpoznawalność głównego bohatera tego artykułu niewątpliwie będzie coraz większa. Iwo zyskuje uznanie nie tylko innych zawodników czy też gwiazd branży, ale także fanów. W ciągu paru godzin zyskał on kolejne tysiące obserwujących w social mediach i takim oto sposobem posiada już ponad sto tysięcy fanów w serwisie Instagram. Niesamowite wyczyny naszego rodaka cieszą się naprawdę zasłużonym uznaniem.

3 godzin temu














