Trzy spośród czterech medali olimpijskich we Włoszech padło łupem skoczka Kacpra Tomasiaka. 19-latek zdobył srebrny medal na normalnej skoczni, brąz na dużym obiekcie oraz drugie srebro z Pawłem Wąskiem w rywalizacji duetów. Ponadto srebrny krążek w biegu 10 000 metrów wywalczył panczenista Władimir Semirunnij.
REKLAMA
Zobacz wideo Tomasiak faworytem do złota. Szaleństwo w Polsce na jego punkcie
Jakub Rutnicki deklaruje. "Żeby były sukcesy, musi być dobrze działający system"
- Cztery medale z Mediolanu to powód do dumy i świętowania, to jeden z lepszych wyników w historii igrzysk olimpijskich. My chcemy więcej - podkreślił minister sportu i turystyki w programie "Pytanie Dnia" Telewizji Polskiej.
I faktycznie, patrząc na statystyki Jakub Rutnicki ma rację. Polacy zdobywali medale na dziewięciu zimowych igrzyskach olimpijskich. Najwięcej medali - po sześć - wywalczyli w Vancouver 2010 oraz Soczi 2014. Cztery krążki z Mediolanu/Cortiny to trzeci wynik w dziejach występów Polaków w ZIO. Co zrobić, żeby w przyszłości nasi reprezentanci jeszcze częściej kończyli zawody na podium?
- Żeby były medale, potrzebujemy specjalizacji, infrastruktury i finansowania danych dyscyplin sportowych - i to się dzieje. Przygotowujemy prawdziwą strategię, którą będziemy wdrażać już od czerwca jako rządowy dokument [chodzi o "Strategię Rozwoju Polskiego Sportu"]. Musimy wrócić do przedszkola, do klas 1-3, do mody na sport. Dzieciaki, które zaczynają muszą mieć najlepszego trenera. Ktoś musi rozpalić w nich ogień. Żeby były sukcesy zawodników, musi być dobrze działający system - zaznaczył Jakub Rutnicki.
Jak powiedział minister sportu i turystyki najważniejsze jest wykonanie pracy u podstaw, a więc w klasach 1-3 szkół podstawowych. - Naszym celem jest, żeby z każdym dzieckiem lekcję Wychowania Fizycznego rozpoczynał specjalnie przygotowany do tego nauczyciel wuefu. Mamy też program, który będzie wspierał tych nauczycieli. To się dzieje, mamy konkretne i dobre rozwiązania, proszę dać nam tylko troszeczkę czasu - dodał.
Zobacz też: Oto najbardziej antyrosyjski kraj w Europie. "Może im się odbić czkawką"
Jakub Rutnicki wspomniał także o planie zorganizowania letnich igrzysk olimpijskich w naszym kraju w 2040 lub 2044 roku. - Letnie igrzyska to wielki projekt nas wszystkich. Igrzyska mają być zwieńczeniem tej wielkiej zmiany. Musimy z powrotem pokochać sport. Jako społeczeństwo mamy problemy z aktywnością fizyczną, często nasze dzieciaki też się nie ruszają. Jestem przekonany iż jesteśmy w stanie zorganizować najpiękniejsze igrzyska w historii - podkreślił Rutnicki.
Najbliższe letnie igrzyska olimpijskie w 2028 roku zorganizuje Los Angeles. Zimowe igrzyska zaś w 2030 roku odbędą się we Francuskich Alpach.

2 godzin temu
















