W czwartek Iga Świątek pożegnała się z zawodami rangi WTA 1000 w Dosze, przegrywając w ćwierćfinale z Greczynką Marią Sakkari 6:2, 4:6, 5:7. Sport.pl dowiedział się, iż nasza tenisistka nie wystąpi w innej imprezie najwyższej kategorii 1000, która w najbliższą niedzielę rozpoczyna się w Dubaju. Potwierdziła to managerka wiceliderki rankingu, Daria Sulgostowska.
REKLAMA
Zobacz wideo Kamil Majchrzak o minionym sezonie. "Mam nadzieję, iż jeszcze sporo przede mną"
- Z powodu zmiany harmonogramu Iga nie zagra w tym roku w Dubaju. Jednocześnie informuję, iż czuje się dobrze i będzie przygotowywać się do turnieju Indian Wells - przekazała Sport.pl przedstawicielka teamu Igi Świątek.
Świątek nie wystąpi w Dubaju
Decyzja teamu Świątek nie może dziwić, bo zawodniczka w ostatnich tygodniach sugerowała w wypowiedziach medialnych, iż w okresie 2026 może opuścić starty w niektórych turniejach, także tych największych. Iga Świątek tłumaczyła, iż potrzebuje większej przestrzeni na treningi między oficjalnymi spotkaniami i stąd pomysł, by nie startować we wszystkich zawodach.
Na konferencji prasowej po odpadnięciu z Australian Open mówiła: "W zeszłym roku miałam problem, żeby podjąć taką decyzję, ale w tym roku zmienię moje podejście. Myślę, iż opuścimy jakieś turnieje rangi 1000. Nigdy nie byłam w takiej sytuacji, więc nie wiem, jaki będzie efekt, ale uważam, iż to konieczne, jeżeli chcesz poprawić swoją grę. Chyba iż chcesz pozostać na tym samym poziomie i po prostu przygotowywać się do każdego turnieju, wtedy można tak robić i grać dobrze. Ale jeżeli chcesz coś poprawić, fajnie byłoby mieć na to czas. Niestety, kalendarz go nie daje".
W listopadzie jej trener Wim Fissette w rozmowie z nami wskazywał: "Myślę, iż choćby pominięcie jednego turnieju może czasami zrobić różnicę. Zobaczymy, co się wydarzy, w zależności od wyników, jakie Iga będzie osiągać, jak się będzie czuła. Ale to nie będzie drastyczna zmiana harmonogramu."
Wcześniej w wywiadach Belg przyznał, iż Polka jest "zawodniczką rankingową" podobnie jak m.in. Aryna Sabalenka czy Coco Gauff, ranking ma dla niej spore znaczenie i decyzja o rezygnacji z danych zawodów nie należy do łatwych.
Część ekspertów podejrzewała, iż może chodzić m.in. właśnie o Dubaj, gdzie rok temu dotarła do ćwierćfinału. Polka nigdy nie wygrała zawodów w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, zwykle pojawiała się na tym turnieju dość późno z uwagi na fakt, iż w ostatnich latach trzy razy okazywała się najlepsza w poprzedzającej imprezie w Dosze (2022 - 2024). Dubaj to jedna z niewielu lokalizacji na tenisowej mapie, w której Świątek nie zdobyła jeszcze tytułu. Kluczem pozostaje jednak dziś trening, odpoczynek i skupienie się na kolejnych startach. Na kort Iga Świątek prawdopodobnie wróci 4 marca. Wtedy to w Indian Wells rozpoczynają się prestiżowe zawody rangi 1000. Z kolei od 17 marca wystartuje inny "tysięcznik", w Miami.
Czytaj także: Zwrot ws. Sochana
Ten rok nasza mistrzyni rozpoczęła od triumfu wraz z reprezentacją Polski w drużynowych rozgrywkach United Cup, rozgrywanych w Australii. W trakcie zespołowej rywalizacji pokonała Ewę Lys, Suzan Lamens, Mayę Joint, a uległa Coco Gauff oraz Belindzie Bencic. Następnie dotarła do ćwierćfinału Australian Open, przegrywając z Jeleną Rybakiną, oraz do najlepszej „ósemki" w Dosze, gdzie rok temu była w półfinale.
Pierwsza taka decyzja od sierpnia 2024
Największe rywalki Igi Świątek także notują lepsze i gorsze występy w ostatnich tygodniach. Jelena Rybakina była nie do zatrzymania w Melbourne, ale przegrała w ćwierćfinale w Brisbane, a ostatnio w Dosze. Aryna Sabalenka po triumfie w Brisbane zaliczyła niepowodzenie w finale Australian Open i nie zdecydowała się na start w Katarze. Coco Gauff po ćwierćfinale AO odpadła już w drugiej rundzie w Dosze. Takie same rezultaty w tych turniejach osiągnęła inna z Amerykanek, Amanda Anisimowa.
Świątek rzadko rezygnuje z występu w największych imprezach rangi 1000 czy Wielkiego Szlema. Od początku dorosłej kariery w 2019 roku nie opuściła żadnego turnieju wielkoszlemowego - nie przystąpiła do Wimbledonu 2020, ale impreza w Londynie, z uwagi na pandemię, nie była wówczas rozgrywana. Ostatni raz Iga nie zdecydowała się na start w turnieju WTA 1000 w Kanadzie, w okresie 2024, ale pamiętamy, iż rywalizacja rozpoczynała się tuż po igrzyskach olimpijskich w Paryżu, gdzie Polka zdobyła brązowy medal. Później nie było jej w drabince imprez w Pekinie i Wuhanie, ale wówczas została zawieszona z uwagi na sprawę dopingową.
Wcześniej nie występowała m.in. w Miami 2023 z powodów zdrowotnych, czy w Madrycie w 2022. W tym drugim przypadku zespół tenisistki zdecydował, by odpocząć, bo trwała jej pamiętna seria zwycięstw i rozegrała w krótkim okresie więcej spotkań niż zwykle. W 2025 roku Świątek nie ominęła żadnego startu w turnieju rangi 1000 - w przeciwieństwie m.in. do Sabalenki, która nie pojawiła się w Kanadzie oraz w Pekinie.
Najlepsze tenisistki świata mają obowiązek startować w turniejach wielkoszlemowych oraz rangi WTA 1000. W innym wypadku do ich rankingu przypisane zostaje zero punktów oraz otrzymują karę finansową. Jeszcze gorzej wygląda sytuacja w przypadku braku występu w obowiązkowej co roku liczbie co najmniej sześciu turniejów rangi 500. Za każdą taką nieobecność odejmowane są zawodniczkom punkty rankingowe za najsłabszy wynik uzyskany w pozostałych zawodach.

1 godzina temu









![Trzymać zboże czy sprzedać? Co z cenami świń i nawozów? [Raport rynkowy 13.02.2026]](https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/02/13/h_400108_1280.webp)


