Iga Świątek pokazała film. Nadchodzą wielkie zmiany

1 miesiąc temu
Zdjęcie: Fot. Kuba Atys / Agencja Wyborcza.pl


- Zmiana nadchodzi - mówi do kamery Iga Świątek. Druga rakieta świata była jedną z wielu tenisistek, które zapowiadają metamorfozę w WTA. Tajemniczy film największej organizacji kobiecego tenisa wywołał lawinę spekulacji, o co może chodzić. Jeden dziennikarz uchylił rąbka tajemnicy. "Wielkie wieści o WTA już 27 lutego" - czytamy.
Iga Świątek przygotowuje się do Indian Wells, któy wystartuje już 5 marca. Polka będzie bronić tytułu zdobytego w ubiegłym roku. Przypomnijmy, raszynianka pokonała wówczas Marię Sakkari 6:4, 6:0. Dzień wcześniej druga rakieta świata weźmie udział w pokazowym Eisenhower Cup, gdzie wystąpi w parze z Hubertem Hurkaczem.


REKLAMA


Zobacz wideo


Iga Świątek zapowiada zmiany
Przed startem Indian Wells 2025 dojdzie najprawdopodobniej do ogromnych zmian w organizacji kobiecego tenisa. W poniedziałek 24 lutego WTA zamieściła tajemniczy film w social mediach. Na pierwszym planie widać Igę Świątek, która mówi: - Zmiana nadchodzi. Dalej nie otrzymujemy wyjaśnienia, tylko jeszcze więcej niewiadomych. - Za chwilę będzie o tym głośno - stwierdziła Jessica Pegula.


- Oczekiwanie prawie się zakończyło - oświadczyła Paula Badosa. - Nowa era rozpocznie się niebawem - podkresliła Zheng Qinwen. - Jesteście gotowi? To jest to. Nie możesz tego przegapić - podsumowały inne czołowe tenisistki, m.in. Coco Gauff.


W komentarzach fani tenisa zaczęli się zastanawiać, o co chodzi. Jedna z osób zamieściła w odpowiedzi wpis dziennikarza Johna Horna. "Fani tenisa... Wielkie wieści o WTA już 27 lutego... Całkowita zmiana marki i nowy wygląd transmisji i strony internetowej... Debiut w telewizji na początku Indian Wells... Duże ulepszenia we wszystkich aspektach... Jestem pod wrażeniem zapowiedzi... Bądźcie czujni" - napisał.
Iga Świątek narzeka na harmonogram
Po porażce z Mirrą Andriejewą w Dubaju Iga Świątek zrzuciła winę na napięty grafik. - Na pewno ma to związek z kalendarzem. Nie jesteśmy w stanie grać przez wiele lat, tydzień po tygodniu. Mam wrażenie, iż kalendarz nam nie sprzyja, to na pewno. Musimy zmieniać kontynenty, nawierzchnie, piłki. To nie jest łatwe - tak 23-latka odpowiedziała na pytanie o przyczyny porażki z 17-latką.


- Prawdę mówiąc, zwykle staram się nie mówić tak bezpośrednio, ale winę za występ zrzuciłabym na brak wcześniejszych ćwiczeń. Po prostu nie miałam odpowiedniej ilości czasu, by je wykonać - dodała.
Zobacz też: Toni przez cały czas grzmi po decyzji ws. Sinnera. "Znam go i wiem"
Te słowa odbiły się szerokim echem i spotkały się z krytyczną reakcją kibiców. "Co ma na myśli? Rok dopiero się rozpoczął" - napisał kibic w mediach społecznościowych. Podobnych komentarzy było więcej: "brzmi jak wypalenie", "zawsze szuka wymówek, gdy przegrywa", "właśnie zagrała w trzecim turnieju (czwartym, wliczając United Cup - red.). Pokolenie maruderów" - relacjonowaliśmy na łamach Sport.pl.
Idź do oryginalnego materiału