Czy w Miami największa sensacja turnieju miała miejsce już w drugiej rundzie? Wielce prawdopodobne, iż tak. W polskim pojedynku Magda Linette pokonała Igę Świątek 6:1, 5:7, 3:6 i to ona gra dalej w jednym z najbardziej prestiżowych turniejów w tenisowym kalendarzu.
REKLAMA
Zobacz wideo Świątek sprzeciwia się rewolucji w tenisie. Sabalenka uważa inaczej
A wydawało się, iż podobnie jak w jedynym poprzednim meczu między Świątek a Linette gra nie będzie długa. Trzy lata temu w Pekinie lepsza okazała się młodsza z nich - Raszynianka wygrała 6:1, 6:1, a później zwyciężyła w całym turnieju. Tu też zaczęło się od błyskawicznego seta dla Igi Świątek, bo znów oddała Poznaniance tylko jednego seta.
Szokująca porażka Igi Świątek
Wtedy jednak wróciły demony, które dręczą trzecią tenisistkę rankingu od miesięcy. Nagły spadek formy, słabsza gra, zaproszenie rywalki do meczu. Linette z zaproszenia skorzystała. Wygrała kolejne dwa sety 5:7, 3:6 i po ponad dwugodzinnym spotkaniu pokonała murowaną faworytkę. O tym, jak wielka jest to sensacja, świadczy statystyka dotycząca niesamowitej stabilności 24-latki.
Zobacz też: Abramowicz i Fissette przechodzili samych siebie. "Iga, przestań..."
Jak podają profile takie jak Opta Ace, Świątek nie przegrała swojego pierwszego meczu w jakimkolwiek turnieju od 2021 roku. Ostatni taki przypadek miał miejsce w kończący tamten sezon turnieju WTA Finals. Polka uległa wtedy Marii Sakkari 2:6, 4:6. WTA Finals jest jednak turniejem wyjątkowym w skali tenisowego kalendarza ze względu na format grupowy.
Ponad cztery lata stabilności
Z tego powodu informację tę uściślił Dominik Senkowski. "Dla Igi Świątek to pierwsze niepowodzenie w meczu otwierającym dany turniej - nie licząc WTA Finals - od sierpnia 2021 i zawodów w Cincinnati. Wtedy także przegrała w drugiej rundzie, bo w pierwszej z racji rozstawienia miała tzw. "wolny los". Górą w konfrontacji z nią w Ohio była Tunezyjka Ons Jabeur 6:3, 6:3. Polka była wówczas jednak na zupełnie innym etapie kariery" - napisał dziennikarz Sport.pl w relacji z meczu.
Magda Linette w trzeciej rundzie zmierzy się z Alexandrą Ealą. Filipinka również po długiej walce pokonała Niemkę Laurę Siegemund 6:7, 6:3, 6:3. Dla obu tenisistek zeszłoroczny turniej w Miami był udany. Linette zagrała w ćwierćfinale, a Eala dotarła do półfinału, wygrywając po drodze z Madison Keys, Jeleną Ostapenko i Igą Świątek.

2 godzin temu
















