Iga Świątek sensacyjnie odpadła już w II rundzie prestiżowego turnieju WTA 1000 na kortach twardych w Miami. Trzecia rakieta świata przegrała 6:1, 5:7, 3:6 z Magdą Linette (50. WTA). "Świątek przegrała niespodziewanie z Magdą Linette. Zwyciężczyni w kolejnym spotkaniu zmierzy się z Filipinką Alexandrą Ealą. W trzecim secie meczu Świątek - Linette faworytka kilka razy okazywała irytację swoją grą, na co zwrócił uwagę jej trener przygotowania fizycznego, Maciej Ryszczuk" - pisał w relacji z meczu Dominik Senkowski, dziennikarz Sport.pl.
REKLAMA
Zobacz wideo Świątek sprzeciwia się rewolucji w tenisie. Sabalenka uważa inaczej
Iga Świątek przemówiła po meczu z Magdą Linette. "Najgorszy koszmar"
Iga Świątek po meczu powiedziała bardzo niepokojące słowa, iż tak źle nie czuła się od pięciu lat.
- Przestałam grać dobrze taktycznie po pierwszym secie. To był po prostu mój słaby mecz w drugim i trzecim secie. Trudno sobie z tym poradzić, wiedząc, iż dobrze grałam w pierwszej partii. Jak nie idzie, to trudno coś zmienić i mój tenis się załamuje. Muszę popracować nad powrotem do formy, odzyskaniem pewności siebie, bo nie czułam się tak od pięciu lat. Wrócę do pracy i postaram się wyciągnąć coś pozytywnego z treningów i to rozgryźć - przyznała Świątek, cytowana przez College Sports Network.
Dodała też, iż ma zbyt wiele oczekiwań w trakcie spotkań.
- Czuję, iż mam wiele oczekiwań, kiedy jestem na korcie i muszę się ich pozbyć, bo moja gra nie była na tyle dobra, bym miała jakiekolwiek oczekiwania. Jestem trochę zdezorientowana. Wiem, iż to we mnie tkwi, właśnie na chwilę straciłam nad sobą kontrolę. To najgorszy koszmar, jaki może przytrafić się czołowej tenisistce. Przegrać mecze w taki sposób. Muszę to przetrwać - dodała Świątek.
Zwróciła też uwagę, iż zbyt dużo myśli na korcie i w efekcie podejmuje złe decyzje. Być może właśnie stąd duża liczba.
- Zawsze byłam osobą nadmiernie rozmyślającą, ale ostatnio stało się to bardzo intensywne. Trudno mi pozbyć się wielu myśli, które mnie dręczą, a kiedyś to była moja siła. Szczerze mówiąc, najlepiej radziłam sobie, kiedy kilka myślałam. Teraz podejmuję tyle złych decyzji, iż trudno o nich nie myśleć. Stres się pojawia, ciało robi się bardzo napięte i wszystko staje się o wiele trudniejsze - powiedziała sześciokrotna triumfatorka turniejów wielkoszlemowych.
Zobacz także: Abramowicz i Fissette przechodzili samych siebie. "Iga, przestań..."
Linette w III rundzie w Miami zmierzy się z Filipinką Alexandrą Ealą (29. WTA). Relacja na żywo z tego meczu na Sport.pl i w aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE.

2 godzin temu












