FC Barcelona przegrywała do przerwy z Realem Sociedad 0:1. W ciągu 45 minut miała trzy nieuznane gole i anulowany rzut karny. Brakowało Ferrana Torresa w grze z piłką w ofensywie. Prosiło się o wejście Roberta Lewandowskiego już na początku drugiej części hitu La Ligi, ale Hansi Flick wstrzymywał się z decyzją. Wpuścił Polaka w 62. minucie za Torresa z jasnym celem - Lewandowski miał walnie przyczynić się do odwrócenia wyniku meczu.
REKLAMA
Zobacz wideo Lewandowski trafi do MLS? Kosecki: Często to powtarzał, na pewno ma plan
Lewandowski miał szansę na gola w hicie La Ligi
Lewandowski już po trzech minutach od wejścia na boisko znalazł się w bardzo dobrej sytuacji. Lamine Yamal idealnie wrzucił piłkę na głowę Polaka, ten mocno uderzył, ale świetną paradą popisał się w bramce Alex Remiro. Odbił piłkę na poprzeczkę. Polski napastnik potrzebował znacznie mniej czasu niż Torres do stworzenia zagrożenia.
W kolejnych kilkunastu minutach Lewandowskiego już brakowało w grze. adekwatnie cała ofensywa Barcelony zgasła po tym, jak Real Sociedad natychmiast odpowiedział na bramkę wyrównującą Marcusa Rashforda.
W 83. minucie Lewandowski zobaczył żółtą kartkę za faul w środku pola. Gonił za uciekającym z piłką Jonem Gorrotxategim, ale zahaczył korkami o nogę rywala, powodując jego upadek.
Na początku doliczonego czasu gry Polak dostał piłkę w polu karnym, zbierał się do uderzenia z obrotu, ale w mgnieniu oka pojawiło się wokół niego trzech graczy Realu Sociedad, przez to musiał podawać. W ostatniej minucie meczu oddał strzał lewą nogą, ale był zablokowany.
Hiszpanie ocenili Lewandowskiego
Ponad pół godziny gry to wystarczająco dla hiszpańskich mediów, by ocenić występ Lewandowskiego. Od katalońskiego "Sportu" Polak dostał tylko "piątkę" w skali 1-10. Dziennik nazwał go "ratownikiem" Barcelony, ale nie pomógł do końca zespołowi.
"Miał bardzo dobrą szansę przeciwko znakomitemu Remiro. Jedyna 'dziewiątka' w okolicy. Ale to też nie był jego dzień" - czytamy.
Bardziej surowi byli redaktorzy dziennika "El Desmarque", bo przy nazwisku Lewandowskiego pojawiła się "czwórka". Tylko tutaj Polak został wyżej oceniony od Torresa (3).
"Nie stworzył takiego zagrożenia, jakiego można było się spodziewać, ale niemal doprowadził do remisu" - dodano w krótkim opisie.
Zobacz też: Niewiarygodne sceny w finale PNA. W 114. minucie mieli karnego na tytuł!
Na portalu statystycznym sofascore.com Lewandowski dostał ocenę 6.2 - drugą najniższą ze wszystkich piłkarzy w tym meczu. Niższą miał jedynie Jules Kounde (6.1). Patrząc na to, iż Polak doszedł do sytuacji strzeleckich, w przeciwieństwie do Ferrana Torresa, wygląda to wręcz kuriozalnie.

2 godzin temu




![Lewandowski miał wyborną okazję. Ale co zrobił bramkarz?! [WIDEO]](https://sf-administracja.wpcdn.pl/storage2/featured_original/696d63e2cc3936_48528959.jpg)





