W środku tygodnia odbyły się rewanżowe starcia w półfinale Pucharu Króla. Real Madryt dopiero po dogrywce wyeliminował Real Sociedad, natomiast FC Barcelona do finału awansowała po zwycięstwie 1:0 nad Atletico Madryt. Jedyną bramkę w pierwszej połowie zdobył Ferran Torres.
REKLAMA
Zobacz wideo Robert Lewandowski obraził kolegów z reprezentacji? Żelazny: To było pogardliwe
Hiszpanie ogłaszają przed El Clasico
Finał Pucharu Króla odbędzie się już 26 kwietnia na stadionie La Cartuja w Sewilli, a Barcelona stanie przed szansą na drugie trofeum w erze Hansiego Flicka. Pierwsze zdobyła na początku roku w Arabii Saudyjskiej, triumfując w Superpucharze Hiszpanii. Pokonała wtedy 5:2 Real Madryt.
Przez lata to "Królewscy" kojarzyli się z wygrywanymi w finałach. Kataloński "Sport" zauważa jednak, iż Hansi Flick legitymuje się doskonałym bilansem w bezpośrednich starciach o trofeum. Nazywa go choćby ich "władcą finałów". Ten w Pucharze Hiszpanii będzie jego siódmym w trenerskiej karierze. Wszystkie poprzednie wygrał - pięć z Bayernem Monachium w 2020 roku oraz wspomniany z Barcą, gdy rozbił "Królewskich", mimo iż jego drużyna w ostatnich dwóch kwadransach musiała radzić sobie w dziesiątkę po czerwonej kartce dla Wojciecha Szczęsnego.
Dziennikarze "Sportu" przypomnieli o jeszcze jednym istotnym wydarzeniu. "Hansi Flick wygrał sześć finałów jako trener, ale powinniśmy dodać do jeszcze Mistrzostwa Świata w 2014 roku jako asystent Joachima Lowa, ponieważ miał on również decydujący wpływ. Był odpowiedzialny za wydawanie instrukcji Mario Gotze przed wejściem na boisko w finale przeciwko Argentynie i strzeleniem zwycięskiego gola" - czytamy.
Zanim dojdzie do El Clasico w finale Pucharu Króla FC Barcelonę czekają wymagające spotkania w La Liga oraz Lidze Mistrzów. W sobotę o godz. 21 zmierzą się u siebie z Realem Betis, a cztery dni później czeka ich pierwsze starcie z Borrusią Dortmund w ćwierćfinale Champions League.