Przed sobotnim spotkaniem FC Barcelona prowadziła w rozgrywkach ligowych z dorobkiem 61 punktów. Villarreal zgromadził 10 "oczek" mniej. Ostatni raz obie ekipy mierzyły się 21 grudnia 2025 roku i wówczas "Duma Katalonii" zwyciężyła 2:0.
REKLAMA
Zobacz wideo Kosecki o reprezentancie Polski: Urban uratował mu karierę. Nie dało się go przejść
Koncert Yamala na Camp Nou. Lewandowski z golem
Pierwsza połowa meczu była teatrem jednego aktora. Lamine Yamal strzelił dwa gole, a drugi z nich był pięknej urody. Młody Hiszpan przeprowadził indywidualną akcję i w świetny sposób wykończył akcję. Barcelona prowadziła 2:0 i miała duży komfort. Później rywale wprowadzili w jej szeregi trochę zakłopotania. W 49. minucie bramkę kontaktową zdobył Pape Gueye.
Tym razem w podstawowym składzie mistrzów Hiszpanii nie zobaczyliśmy Roberta Lewandowskiego. Polak zameldował się na boisku w 67. minucie, zmieniając Ferrana Torresa. Niedługo później hat-tricka skompletował Yamal. Pierwszy raz w zawodowej karierze 18-latek strzelił trzy gole w jednym spotkaniu.
W 77. minucie szansę na zdobycie bramki miał Lewandowski. Polak wygrał pojedynek główkami z obrońcami rywali, ale uderzył minimalnie obok słupka. W doliczonym czasie gry "Lewy" doczekał się swojego wielkiego momentu. Snajper Barcelony znalazł się we właściwym miejscu i skierował piłkę do siatki. Ma już jedenaście trafień w rozgrywkach ligowych.
Tak Hiszpanie ocenili Lewandowskiego. "Wystarczyło mu to"
Jak występ Polaka skomentowały hiszpańskie media? "Sport" przyznał Lewandowskiemu ocenę 7. "Wyszedł na boisko z misją rozruszania obrony i udało mu się. Zdobył czwartą bramkę dla Barcelony dzięki świetnej asyście Kounde" - napisano.
"Miał mało czasu, ale wystarczyło mu to, by z łatwością strzelić gola na 4:1" - pisze "La Vanguardia", doceniając to, iż Lewandowski znalazł się we adekwatnym miejscu po zagraniu Kounde. W tym przypadku Polak również otrzymał notę 7.
Jeszcze lepiej naszego napastnika ocenił serwis eldesmarque.com. Przy nazwisku Lewandowskiego pojawiła się "ósemka". "Natychmiastowy wpływ na grę. Najpierw ostrzegł rywali strzałem głową, a następnie zdobył bramkę na 4:1 po podaniu Kounde - gol został uznany po analizie VAR. Wiązał środkowych obrońców i zamknął wieczór z przytupem" - czytamy.
Czytaj także: Wielkie osiągnięcie Lewandowskiego. Przeszedł do historii
Zachwycony postawą 37-latka był również "El Nacional". "W niecałe pół godziny zrobił znacznie więcej niż Ferran Torres w dwa razy dłuższym czasie. Tym razem polski napastnik ponownie udowodnił, iż wie, kiedy zaatakować piłkę i jak stworzyć zagrożenie przeciwko bardzo dobrze zorganizowanej defensywie. A na końcu dopisał do tego gola" - podkreślono (ocena 7).

2 godzin temu






![Kane goni rekord Lewandowskiego. Anglik nie przestaje strzelać [WIDEO]](https://sf-administracja.wpcdn.pl/storage2/featured_original/69a33ec90bb273_76600716.jpg)









