"To sport elitarny, który w Polsce uprawia raptem dwanaście osób. Trenują jednak za granicą, bo u nas nie ma do tego warunków. Inwestycja w bobslej to wydatek rzędu 60 tysięcy euro, do której dochodzi kupno zestawu płóz za 25 tys. euro i odzieży dla wszystkich zawodnika. W sumie przygotowanie jednego zespołu może kosztować choćby pół miliona złotych. A to kwoty, na które Polskiego Związku Bobslei i Skeletonu zwyczajnie nie stać" - tak o bobsleju w 2017 r. pisała "Gazeta Wyborcza", opisując karierę Bartłomieja Michalskiego ze Strzelec Opolskich.
REKLAMA
Zobacz wideo Wojciech Fortuna o wielkim sukcesie Władka Semirunnija! "Ja najeździłem się do sowietów i widziałem, iż to dobrzy ludzie są"
Oto co zrobiła Linda Weiszewski w debiucie na igrzyskach olimpijskich
W tym roku polski bobslej miał powody do radości. Największa była w połowie lutego, kiedy Linda Weiszewski zdobyła brązowy medal mistrzostw świata juniorów w rywalizacji monobobistek. Kilka dni później 26-latka podczas treningu przed MŚ w Lake Placid straciła fragment palca serdecznego.
Teraz Linda Weiszewski zadebiutowała na Zimowych Igrzyskach Olimpijskich 2026 rozgrywanych w Mediolanie oraz Cortinie d’Ampezzo. Została też pierwszą Polką, która wystartowała w tej dyscyplinie na igrzyskach. Spisała się jednak słabo. W swoim pierwszym zjeździe zajęła dopiero 20. miejsce, popełniając błąd już po starcie. Polka miała czas 1:00.77. Wyprzedziła ją choćby zawodniczka z Jamajki - Mica Moore. Jamajka na zimowych igrzyskach olimpijskich występuje od 1988 roku i nie zdobyła jeszcze żadnego medalu!
"Oficjalny debiut polskich bobslejów kobiet na ZIO za nami. Linda Weiszewski jest już po pierwszym ślizgu w rywalizacji monobobów. Nie był to jednak debiut marzeń - 1,33 sekundy starty do prowadzącej Laury Nolte" - napisał w serwisie profil X Sporty Olimpijskie - Łukasza Gagaska.
"Ajajaj. Nie był to dobry przejazd Lindy Weiszewski na otwarcie rywalizacji w monobobach, dużo błędów i na ten moment ostatnie miejsce 17. miejsce ze stratą +1.33 do najlepszej Laury Nolte. Czekamy na przejazd ostatniej ósemki zawodniczek i miejsce Polki przed drugim ślizgiem" - dodał Sportowy Rytm Dnia.
Po pierwszym ślizgu prowadzi Niemka Laura Nolte (59.44), drugie miejsce ma Amerykanka Taylor Meyers (59.49), a trzecie jej rodaczka Kaysha Love (59.54).
Zobacz także: Komentatorzy zamarli podczas przejazdu Gąsienicy-Daniel. "Matko Boska!"
Weiszewski w drugim ślizgu spisała się nieco lepiej. Miała czas 1:00.66.
Monobob na zimowych igrzyskach olimpijskich jest dopiero od 2022 roku.

2 godzin temu














