Niemcy biją na alarm po tym, co zrobił Tomasiak

2 godzin temu
"Polska ma bardzo obiecujący młody talent, który czeka na swoją kolej w postaci 19-letniego Tomasiaka" - pisze niemiecki portal T-Online i zwraca uwagę na gigantyczny problem, jaki mają Niemcy.
Kacper Tomasiak w sobotnie popołudnie sprawił wielką euforia w domach wielu polskich kibiców. 19-letni skoczek wywalczył już drugi indywidualny medal na Zimowych Igrzyskach Olimpijskich 2026 rozgrywanych w Mediolanie oraz Cortinie d’Ampezzo.

REKLAMA







Zobacz wideo



Niemieckie skoki mają problem. Polska to ma
Niemieckie media zazdroszczą naszemu państwu świetnego występu Tomasiaka na ZIO 2026, który jest przyszłością polskich skoków.
"Obecnie w Niemczech poza Raimundem nie ma nazwiska, które od razu by się wyróżniało, w przeciwieństwie na przykład do Austriaków, którzy mają już tak dobrych młodych skoczków, jak 20-letni Stephan Embacher i 23-letni Daniel Tschofenig, którzy rywalizują z najlepszymi i odnoszą sukcesy. Polska ma również bardzo obiecujący młody talent, który czeka na swoją kolej w postaci 19-letniego Tomasiaka, srebrnego medalisty na skoczni normalnej i brązowego na skoczni dużej. Czy Niemcy powinni się martwić?" - czytamy na prestiżowym niemieckim portalu T-Online.
Dziennikarz analizuje występy niemieckich rówieśników Tomasiaka lub kilka od niego starszych skoczków. Są one fatalne.
"Ben Bayer, obiecujący młody talent, krótko startował i zadebiutował w Pucharze Świata w Engelbergu. 21-latek nie wykorzystał jednak w pełni swojej szansy. choćby 19-letniemu Maxowi Unglaube nie udało się awansować wyżej niż na 60. i 65. miejsce w eliminacjach Turnieju Czterech Skoczni w Oberstdorfie i Garmisch-Partenkirchen. 21-letni Adrian Tittel ostatnio miał problemy w Pucharze Kontynentalnym, drugich co do wielkości zawodach. Niemcy mają co prawda młode talenty, ale inne kraje wyprzedzają nas w kwestii młodzieży. Problem jest dobrze znany" - czytamy.



- To dla nas ogromny problem, więc musimy przeanalizować kilka kwestii wewnętrznie. Dlaczego nie udało nam się zapewnić młodszym narciarzom takiej pozycji, jaką zajmuje teraz Raimund. Problem ten należy przeanalizować i rozwiązać w nadchodzących latach - powiedział Horst Huttel, dyrektor sportowy Niemieckiego Związku Narciarskiego.





Z kolei Martin Schmitt uważa, iż niemal wszystkie kraje mają problemy z młodymi zawodnikami.
- Każdy ma trudności, tylko Austria jest prawdziwym wyjątkiem, bo ma bogactwo talentów. Dzięki temu dominuje w Pucharze Kontynentalnym i Pucharze FIS. To naprawdę imponujące, jak szeroki jest austriacki potencjał. Sytuacja się rozwija, ale po prostu trzeba czasu - przyznał były świetny skoczek.
Zobacz także: Tak Niemcy piszą o Tomasiaku. Ten artykuł trzeba oprawić w ramkę



Z kolei Sven Hannawald zwrócił uwagę, iż niemieccy skoczkowie nie chcą się rozwijać.
- Zaczynam myśleć, iż to kwestia pokoleniowa. Nie mam wrażenia, iż nasi młodzi skoczkowie chcą się dalej rozwijać. Są, skaczą, udzielają wywiadów, ale poza Raimundem nie mam wrażenia, iż obecne pokolenie chce iść naprzód - dodał były kapitalny zawodnik.


25-lenti Raimund jest w tej chwili 6. w Pucharze Świata. Trzy lata od niego starszy Felix Hoffmann zajmuje ósme miejsce. W pierwszej "70" PŚ nie ma żadnego Niemca, który byłby młodszy od Raimunda i Hoffmanna.
Idź do oryginalnego materiału