REKLAMA
Zobacz wideo
Polskie skoki w kryzysie? Byliśmy na Pucharze Świata w Zakopanem
Trzy lata temu przeszedł do historii. Teraz chce znów to zrobićTeraz wciąż młody, bo 21-letni Polak powrócił i to na najwyższym poziomie, bo tym razem wsiadł za kierownicę samochodu marki Toyota klasy Ultimate. Najbardziej prestiżowej ze wszystkich. Tej samej, w której Krzysztof Hołowczyc zajął 3. miejsce w 2015 roku, a trzy lata wcześniej został pierwszym Polakiem z etapowym zwycięstwem. Rodzina Goczałów rozdała karty w Arabii Saudyjskiej! Wielki etapTegoroczny Dakar jak dotąd nie układał się po myśli Eryka. Na 8. etapie w jego samochodzie pękł dyferencjał, bez którego nie można efektywnie skręcać. Goczał wraz ze swoim pilotem musieli się zatrzymać i naprawić usterkę, przez co w klasyfikacji generalnej spadli na 22. miejsce. We wtorek 13 stycznia na 9. etapie, liczącym łącznie 532 kilometry w Arabii Saudyjskiej. Jechali od miejscowości Wadi ad-Dawasir do biwaku rozstawionego na pustyni (jako iż to część dwudniowego etapu maratońskiego, w ramach którego nie mogą liczyć na serwis, a śpią w przygotowanych przez organizatorów namiotach).Spartańskie warunki nijak nie przeszkodziły jednak polskiej ekipie. Goczał i jego pilot zasuwali po saudyjskich bezdrożach niczym burza piaskowa. Efekt? Drugie w historii naszego kraju zwycięstwo etapowe w klasie Ultimate! Triumfowali z przewagą 7 minut i 45-ciu sekund. Nad kim? Ano nad Michałem Goczałem, czyli wujkiem Eryka, którego pilotem jest Hiszpan Diego Ortega. Dla obu zespołów oznaczało to awanse w klasyfikacji generalnej. Eryk Goczał i Gospodarczyk są na 19., a Michał Goczał i Ortega na 18. miejscu. W środę 14 stycznia kierowcy pokonają 467 kilometrów z biwaku na pustyni do miejscowości o nazwie Bisza.

2 godzin temu
















