Były właściciel i prezes Legii Warszawa w najnowszym odcinku "Gabinetu Prezesa" poruszył kilka kwestii m.in. przypomniał sukces polskiego tenisa w United Cup 2026. Poza tym mówił nie tylko o swoim byłym klubie, ale także o przejściu Oskara Pietuszewskiego do Porto oraz o Widzewie Łódź. Co Leśnodorski sądzi o rekordowych wydatkach Łodzian?
REKLAMA
Zobacz wideo Kosecki nie certoli się w sprawie Tobiasza: Jak ktoś mi powie, iż wybronił Legii mecze, to...
"To palenie pieniędzmi w kominku"
Widzew ma rozpocząć marsz w górę tabeli PKO Ekstraklasy. Na razie jednak blisko jest spadku (15. miejsce) z najwyższej klasy rozgrywkowej, a w ostatnim czasie klub ten nie był miejscem spokojnej pracy trenerów. W samym 2025 roku na ławce Łodzian zasiadało aż czterech szkoleniowców. Teraz, pracujący od 15 października, Chorwat Igor Jovicevic dostał więcej czasu i bardziej jakościowych piłkarzy.
Za rekordowe w Ekstraklasie 5,5 miliona euro właściciel Widzewa Robert Dobrzycki sprowadził Osmana Bukariego, a najnowszym nabytkiem jest bramkarz reprezentacji Polski, Bartłomiej Drągowski. Tylko w aktualnym zimowym okienku transferowym Widzew wydał już 7,4 mln euro, a na tym na pewno się nie skończy. Ostatnio Widzewiacy polują na duńskiego pomocnika Emila Kornviga z norweskiego Brann. Jego sprowadzenie będzie kosztowało co najmniej 3 mln euro.
Co o rozmachu transferowym Widzewa sądzi Bogusław Leśnodorski?
- Odkąd Robert Dobrzycki został właścicielem, ten klub wydaje chyba największe pieniądze w historii naszej ligi, jeżeli chodzi o sprowadzanie zawodników. Nie przekłada się to jednak kompletnie na wyniki i dalej się nie będzie przekładało - powiedział były prezes Legii.
Leśnodorski pokusił się o przywołanie przykładu Paris Saint-Germain. - Myślę, iż ta drużyna powoli będzie coraz lepsza, ale palenie pieniędzmi w kominku w dość spontaniczny sposób, który ma miejsce, nie wydaje mi się najlepszym rozwiązaniem w dłuższej perspektywie. Dość dobrym przykładem jest Paris Saint-Germain. Oni wydając grube miliony i ściągając wielkie gwiazdy, odbijali się od rozgrywek w Europie. Dopiero drużyna skomponowana sensownie i według określonej strategii z takich piłkarzy, którzy stanowili kolektyw, potrafiła wygrać Ligę Mistrzów. Pokazali, iż można to zrobić nie przepłacając - zaznaczył.
Widzew Łódź szlifuje formę na zgrupowaniu w Turcji. W pierwszym meczu sparingowym zremisował 1:1 z rumuńskim Universitatea Cluj, a gola zdobył sprowadzony we wrześniu 2025 roku z Genk za 2 mln euro Andi Zeqiri. Następne spotkanie kontrolne Widzewiacy rozegrają 16 stycznia przeciwko węgierskiej drużynie Paksi FC. 31 stycznia łodzianie w pierwszym po przerwie pojedynku w Ekstraklasie zmierzą się z Jagiellonią Białystok.

2 godzin temu













