Historyczny awans Polki. Tyle już zarobiła w Australian Open. Rekord!

1 godzina temu
Linda Klimovicova awansowała po raz pierwszy do głównej drabinki turnieju wielkoszlemowego. Polka znalazła się w Australian Open po wygranej 6:4, 6:4 nad Belgijką Greet Minnen. Wiadomo już, ile Klimovicova zarobiła za udział w eliminacjach i grę w pierwszej rundzie Australian Open. Od tej kwoty nasza tenisistka będzie musiała zapłacić podatek.
To już jest pewne: będziemy mieli cztery polskie tenisistki w drabince wielkoszlemowego Australian Open. Iga Świątek, Magda Linette i Magdalena Fręch miały pewne miejsce w turnieju, a do tego grona po eliminacjach dołączyła Linda Klimovicova. Polka w eliminacjach pokonała Stefani Webb (6:2, 6:1), Lizette Cabrerę (6:4, 7:5) i Greet Minnen (6:4, 6:4). Rywalką Klimovicovej w pierwszej rundzie Australian Open będzie Brytyjka Francesca Jones, notowana na 69. miejscu w rankingu WTA - Klimovicova zajmuje 134. pozycję.

REKLAMA







Zobacz wideo Kamil Majchrzak o minionym sezonie. "Mam nadzieję, iż jeszcze sporo przede mną"





Tyle Klimovicova już zarobiła w Australian Open. Rekordowe kwoty
Debiut Klimovicowej w turnieju wielkoszlemowym wiąże się też z rekordowymi zarobkami. Za przejście trzech rund eliminacji Australian Open Polka zarobiła łącznie 181 tys. dolarów australijskich (około 438 tys. złotych), odpowiednio 40,5 tys. w pierwszej rundzie, 57 tys. w drugiej rundzie i 83,5 tys. w finale kwalifikacji. Za sam udział w pierwszej rundzie Australian Open Klimovicova zarobi dodatkowe 150 tys. dolarów (364 tys. złotych).
To sprawia, iż Klimovicova może być już pewna zarobienia 331 tys. dolarów (801 tys,. złotych) za udział w turnieju, a ta kwota może tylko rosnąć, o ile reprezentantka Polski będzie przechodzić kolejne rundy w Australian Open. Warto dodać, iż 331 tys. dolarów australijskich to nie jest kwota, która w pełni trafi do portfela Polki. Od tego trzeba odliczyć 45 proc. podatek, który obowiązuje w Australii.


o ile Klimovicova pokonałaby Jones w pierwszej rundzie Australian Open, to w drugiej trafi na lepszą z pary Elina Switolina (Ukraina) - Cristina Bucsa (Hiszpania). W trzeciej rundzie najbardziej prawdopodobną rywalką byłaby Rosjanka Diana Sznajder, a w czwartej zdecydowanie najgroźniejsza byłaby Mirra Andriejewa.
Zobacz też: Polka wygrała 7:5 i nagle dramat. Smutny finał meczu w Australian Open



Klimovicova mogła zadebiutować wcześniej w polskiej kadrze. Celt wyjaśnia
Klimovicova zadebiutowała w reprezentacji Polski podczas listopadowego turnieju Billie Jean King Cup w Gorzowie Wielkopolskim, gdzie Polska grała z Rumunią i Nową Zelandią. Klimovicova wygrała 6:2, 6:1 z Rumunką Eleną Ruxandrą Bertea.
Okazuje się, iż Klimovicova mogła zadebiutować w naszej kadrze już w 2024 r., ale wtedy odmówiła występu. - Dostała propozycję, żeby pojawić się, przyjechać, poznać trochę lepiej. By pobyła z drużyną. To nie było możliwe w tym terminie, uargumentowała mi to bardzo logicznie, przyjąłem wytłumaczenia, bo były zrozumiałe. Nie szukałem już nikogo dalej - tłumaczył Dawid Celt, kapitan Polek w Billie Jean King Cup.
Idź do oryginalnego materiału