Powrót Haydena Paddona do Rajdowych Mistrzostw Świata okazał się jedną z ciekawszych historii sezonu 2026. Nowozelandczyk, który przez lata był związany z Hyundaiem i należał do ścisłej czołówki światowych rajdów, otrzymał w tym roku kilka szans startu w trzecim samochodzie koreańskiego producenta. Choć początek kampanii nie był łatwy, dziś coraz częściej pojawiają się pytania, czy zobaczymy go jeszcze na odcinkach specjalnych przed końcem sezonu.

Paddon wystartował dotychczas w Rajdzie Monte Carlo, Rajdzie Chorwacji oraz Rajdzie Japonii. Szczególnie występ w Chorwacji można uznać za udany, ponieważ zakończył go na trzecim miejscu. W Japonii dopisał kolejne punkty za siódmą lokatę. Dla kierowcy wracającego do najwyższego poziomu rywalizacji po dłuższej przerwie były to wyniki, które pozwoliły odbudować pewność siebie.
Sam zawodnik przyznał, iż po inauguracji sezonu miał poważne wątpliwości dotyczące swojej przyszłości w WRC.
„Na szczęście dwa ostatnie rajdy były znacznie lepsze, ponieważ po Monte Carlo zastanawiałem się, czy w ogóle powinienem tutaj być. Przynajmniej wróciliśmy z kilkoma dobrymi wynikami, a tempo nie było najgorsze” – powiedział Paddon.
Nowozelandczyk podkreśla jednak, iż jego zadaniem nie było walczenie z liderami zespołu. Trzeci samochód Hyundaia pełni przede wszystkim funkcję wspierającą w walce producenta o punkty.
„Odznaczyliśmy wszystkie wymagane pola. Zrobiliśmy dokładnie to, czego od nas oczekiwano, czyli dojechaliśmy do mety. Trzeci samochód nie jest po to, żeby pokonywać Adriena [Fourmaux] czy Thierry’ego [Neuville’a]. Pełni rolę wspierającą i zawsze trzeba o tym pamiętać”.
To właśnie ten aspekt może mieć najważniejsze znaczenie przy podejmowaniu decyzji o kolejnych nominacjach. Hyundai przez cały czas rotuje kierowcami w trzecim aucie. Wiadomo już, iż Dani Sordo pojawi się w Rajdzie Grecji, a Esapekka Lappi otrzyma szansę startu w Estonii i Finlandii. Po tych rundach producent nie ogłosił jeszcze dalszych planów.
Właśnie tutaj pojawia się przestrzeń dla Paddona.
Chile i Paragwaj idealnymi kandydatami?
Najbardziej prawdopodobnym scenariuszem wydają się starty w południowoamerykańskich rundach mistrzostw świata. Paddon nigdy nie ukrywał, iż znacznie lepiej czuje się na luźnych nawierzchniach niż na asfalcie. Co ciekawe, w tym sezonie Hyundai wystawiał go głównie właśnie w asfaltowych rajdach, co dla wielu obserwatorów było zaskoczeniem.
Nowozelandczyk zdradził, iż niedawno uczestniczył w testach na szutrze i bardzo gwałtownie odzyskał dawne wyczucie.
„Mam dobre wspomnienia z Ameryki Południowej i lubię tego typu odcinki. Odbyłem także test szutrowy związany z pracami rozwojowymi i od razu poczułem się jak w domu. To zupełnie inna historia niż asfalt. Na asfalcie przez cały czas nie czuję się w stu procentach komfortowo, podczas gdy szuter pasuje mi znacznie bardziej”.
Rajd Chile oraz debiutujący w kalendarzu Rajd Paragwaju wydają się więc naturalnymi kandydatami dla byłego zwycięzcy Rajdu Argentyny. Tym bardziej iż doświadczenie zdobyte na podobnych trasach może okazać się niezwykle cenne dla zespołu.
Fot. Jaanus Ree / Red Bull Content PoolHyundai potrzebuje mocnych wyników
Kluczowym argumentem przemawiającym za kolejnymi startami Paddona może być sytuacja w klasyfikacji producentów. Hyundai ma przed sobą trudne zadanie odrabiania strat w drugiej części sezonu i potrzebuje maksymalizować zdobycz punktową podczas każdego weekendu.
Sam kierowca nie ukrywa, iż rozumie potrzeby zespołu: „Nie wiem, jakie są plany Hyundaia, ale zespół ma jeszcze dużo do nadrobienia w drugiej połowie sezonu. jeżeli Hyundai chce wrócić do walki, musi na niektórych rajdach zająć całe podium”.
To właśnie ta wypowiedź może być wskazówką dotyczącą jego przyszłości. Paddon nie prezentuje podejścia kierowcy szukającego pojedynczych występów dla własnej satysfakcji. Przedstawia siebie jako zawodnika gotowego realizować cele zespołu i dostarczać solidne punkty. W walce o mistrzostwo producentów taka stabilność często bywa równie cenna jak spektakularna prędkość.
Czy zobaczymy go jeszcze w tym sezonie?
Na dziś nie ma oficjalnego potwierdzenia kolejnych startów Haydena Paddona. Wszystko wskazuje jednak na to, iż jego tegoroczne występy spełniły oczekiwania zespołu. Ukończone rajdy, podium w Chorwacji oraz bezproblemowe realizowanie roli trzeciego kierowcy to argumenty przemawiające na jego korzyść.
Jeżeli Hyundai będzie szukał doświadczonego specjalisty od szutru na końcówkę sezonu, nazwisko Paddona z pewnością znajdzie się wysoko na liście kandydatów. Rajd Chile i Rajd Paragwaju wydają się najbardziej logicznymi miejscami jego ewentualnego powrotu.
Na razie pozostaje czekać na decyzję zespołu. Jedno jest jednak pewne – Hayden Paddon sam zrobił wiele, by ponownie znaleźć się w gronie kierowców branych pod uwagę przy obsadzie trzeciego samochodu Hyundaia.
Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami ze świata motorsportu, obserwuj serwis RALLY and RACE w Wiadomościach Google.








![1. trening przed 24h Le Mans [Relacja live]](https://powrotroberta.pl/wp-content/uploads/2026/06/DPPIPRODUCTION_00004587_0046-scaled-e1781093354109.jpg)





