Władysław Heraskewycz już podczas treningów skeletonistów startował w kasku upamiętniającym ukraińskich sportowców zabitych przez Rosjan podczas inwazji. Ukrainiec nie miał zamiaru wymieniać sprzętu na czwartkowy start, mimo prób negocjacji ze strony MKOl-u, który w czwartek, jeszcze przed startem zmagań, "z żalem cofnął mu akredytację".
REKLAMA
Zobacz wideo Tak Maryna Gąsienica-Daniel trenuje przed IO! "Niektórzy skakali na skoczni"
Władysław Heraskewycz zdyskwafilikowany na igrzyskach olimpijskich. Ukraińcy są wściekli
"Taka jest cena godności" - napisał Heraskewycz w serwisie X, odnosząc się do decyzji komitetu. Na jego wpis bardzo dosadnie odpowiedział jeden z użytkowników: "MKOl to czysty śmieć ludzkości! Godności nie można sprzedać!". A to niejedyne mocne słowa.
"Absolutnie haniebna decyzja MKOl-u o dyskwalifikacji ukraińskiego sportowca Heraskewycza. Za co zdyskwalifikowany? Za oddanie hołdu sportowcom-olimpijczykom, którzy zginęli. To nic innego jak upadek moralny. Czy można kupić sumienie za rosyjskie (ruble - red.)? Najwyraźniej tak" - napisał parlamentarzysta Roman Hryszczuk.
Tak Ukraina reaguje na wykluczenie Władysława Heraskewycza
O dyskwalifikacji ukraińskiego skeletonisty rozpisują się media z jego kraju. "Wstyd roku! Heraskewycz zdyskwalifikowany z Igrzysk Olimpijskich 2026. MKOl zawiesił Ukraińca za noszenie 'kasku pamięci'" - grzmi portal sport.ua.
"Komitet olimpijski zakazał wcześniej Gieraskiewiczowi korzystania z tego sprzętu podczas zawodów. W przypadku naruszenia tego wymogu Ukraińcowi groziła dyskwalifikacja, co ostatecznie nastąpiło" - czytamy. W innym artykule sprawę określono jako "głośny skandal".
Zobacz też: To jest magia igrzysk. W ostatniej chwili dowiedziała się, iż ma medal
Bardzo mocne słowa padły w serwisie fakty.ua."Hipokryci z MKOl wykluczyli ukraińskiego sportowca Heraskewycza z igrzysk olimpijskich" - oburzono się. W artykule wyjaśniono, iż skeletonista "był przekonany, iż nie łamie żadnych zasad olimpijskich", ale gdy zwrócono się do niego o niestartowanie w specjalnym kasku, "pozostał nieugięty".
W tym samym tekście przypomniano, iż za odwołujące się do inwazji napisy na kaskach ostrzeżenia dostali narciarka Kateryna Kotsar oraz łyżwiarz szybki Oleh Handej. "Tymczasem hipokryci z MKOl zignorowali rosyjską flagę na trybunach podczas zawodów w łyżwiarstwie figurowym, wystawienie przez Maksyma Naumowa, amerykańskiego łyżwiarza figurowego rosyjskiego pochodzenia, zdjęcia jego rodziców, którzy zginęli w katastrofie lotniczej, oraz rosyjską flagę na kasku włoskiego snowboardzisty Rolanda Fischnallera (rzekomo na jego kasku widnieją wyłącznie flagi krajów, w których brał udział w igrzyskach)" - zaznaczono.
Przywołano jeszcze jedną rzecz: "Sam Heraskewycz zapytał przedstawicieli MKOl, czym jego przypadek różni się od przypadku innego skeletonisty, Izraelczyka Jareda Firestone'a [...]. (Na jego - red.) jarmułce były imiona 11 izraelskich sportowców zabitych przez terrorystów podczas igrzysk olimpijskich w Monachium w 1972 r. Czy noszenie jej na jarmułce jest dozwolone, ale nie na kasku? Hańba!".
"Skandal wokół 'kasku pamięci' Heraskewycza nabiera rozpędu. Międzynarodowy Komitet Olimpijski (MKOl) zdyskwalifikował Ukraińca" - ogłosił portal telegraf.com.ua. Tam przedstawiono 22 poległych sportowców, których wizerunki ma skeletonista na kasku.
Jak poinformowała agencja Reuters, zespół Władysława Heraskewycza zapowiedział już odwołanie od decyzji MKOl-u do Trybunału Arbitrażowego ds. Sportu.

2 godzin temu
















