Hamilton krytykuje strategię Ferrari i mówi o swojej frustracji

2 godzin temu



Wygląda na to, iż Lewis Hamilton znów zaczyna się frustrować na Ferrari. Anglikowi wyraźnie nie podobało się działanie ekipy podczas Grand Prix Holandii.

Lewis Hamilton startował do wyścigu na Zandvoort z 5. pozycji – przed Charlesem Leclerckiem. Anglik co prawda stracił na starcie pozycję na rzecz Leclercka, ale potem miał lepsze tempo i strategię i mógł walczyć o podium.

Niestety, będący na innej strategii Hamilton długo nie mógł doczekać się zjazdu do boksów. Padały przez jego radio dość zdecydowane komunikaty: “Używacie mnie jako królika doświadczalnego czy co? Co się dzieje? Jak długo każecie mi zostać”. Hamilton zgłaszał też, iż jest szybszy od rywala.

Gdy w końcu Leclerc przepuścił Hamiltona, Anglik sarkastycznie pogratulował zespołowi: “Świetny sposób na marnowanie czasu”.

Hamilton tylko nieco uspokoił się po wyścigu.

“Chcę wygrywać! Chcę wygrywać! Po to tu jestem i jest mi ciężko, gdy widzę kierowców Mercedesa, którzy zostają wezwani do boksów i po wszystkim – egzekwują wszystko od razu. Przepuścili gwałtownie Kimiego i jechał swoje. Kilka ostatnich wyścigów było dla mnie trudnych ze względu na kary, a dziś straciłem wiele sekund za Charlesem, które według mnie zrobiłyby różnicę na koniec” – przyznaje Anglik w rozmowie ze Sky Sports.

“Ja byłem na innej strategii niż mój partner i nie było tak samo, co jest trudne. Ale porozmawiamy o tym za kulisami gdy wrócę. To był frustrujący dzień bo naprawdę wierzę, iż ten zespół może wygrywać. Moim celem jest pomóc mu w tym” – mówi Hamilton.

Cały czas deklaruje on wsparcie dla swojej ekipy, jednak zaznacza, iż będzie wymagał od niej więcej.

“Dałem dziś absolutnie wszystko z siebie i… powiem wam, iż było tak blisko topu. Naprawdę to były ostre pojedynki. Idę jednak dalej. Musimy w przyszłości poprawić kwalifikacje i jazdę na prostych, gdzie Mercedes zyskuje nad nami cztery dziesiąte sekundy” – mówi Hamilton.

“Mamy dobry samochód i o ile jakoś poprawimy naszą jednostkę napędową, będziemy trochę bliżej nich. Ufam zespołowi, iż pracują naciężej jak się da by to osiągnąć” – dodaje Lewis.



Idź do oryginalnego materiału