Reprezentanci Polski wykonali pierwszy krok w stronę upragnionego mundialu. Podopieczni trenera Urbana wygrali w półfinale baraży 2:1 z Albanią. Poza wynikiem jednym z najważniejszych wydarzeń był debiut Oskara Pietuszewskiego, nastolatek w przerwie meczu zmienił Filipa Rózgę, wprowadzając sporo ożywienia do gry naszego zespołu.
REKLAMA
Zobacz wideo Legia na dnie. Kosecki nie wytrzymał: Panowie piłkarze, nie przychodźcie do tego klubu
Hajto zachwycony Pietuszewskim. "Będziemy może mieli nowego Włodka Lubańskiego"
Po spotkaniu Polski z Albanią doszło do kłótni w podcaście "Polsat Futbol Cast". Spór dotyczył Oskara Pietuszewskiego. W obronie nastolatka stanął Tomasz Hajto, który nie krył zachwytu występem zawodnika FC Porto.
- Umniejszasz kolejnemu. Nikt mu nie stawia pomnika. Nikt nie mówił, iż Pietuszewski pozwolił wygrać mecz. Powiem ci jedną rzecz, co zrobił Pietuszewski. Wszedł na murawę i ruszył trybuny po fatalnej pierwszej połowie, całe trybuny poszły za Pietuszewskim, bo w końcu może będziemy mieli nowego Włodka Lubańskiego - podkreśla Tomasz Hajto.
Zobacz też: Kowalczyk domagał się debiutu Pietuszewskiego. Teraz mówi inaczej
"Ja nie oczekuję od niego, iż on mi strzeli cztery bramki"
Tomasz Hajto zwrócił również uwagę na znakomite statystyki Pietuszewskiego, mimo młodego wieku. Podkreślił też, iż od nastolatka nie należy oczekiwać cudów, a piłkarz Porto zasłużył na kredyt zaufania.
- Ludzie, nakręćmy się pozytywnie. To jest takie typowo polskie. Ja mu nie stawiam żadnego pomnika. Ja chcę, żeby ten młody strzelał bramki, bo za chwilę nie będzie Roberta Lewandowskiego i Piotra Zielińskiego i ty będziesz siedział koło mnie i mówił, mamy Pietuszewskiego. Umniejszacie mu, wyjechał za granicę w wieku 17 lat z 53 meczami w polskiej Ekstraklasie. W ostatnich czterech meczach w Porto strzelił trzy bramki, miał dwie asysty, był karny na nim. On ma 17 lat, wpuszczamy go przy 0:1, to ja nie oczekuję od niego, iż on mi strzeli cztery bramki - zauważa Hajto.
Być może Oskar Pietuszewski pojawi się w pierwszym składzie w finałowym meczu ze Szwecją. Rozstrzygające starcie baraży odbędzie się we wtorek, 31 marca, o godzinie 20:45.

2 dni temu















