Gwiazdor reprezentacji wypada na ponad sześć tygodni! To już oficjalne

2 godzin temu
Potwierdziły się pierwsze doniesienia na temat stanu zdrowia Łukasza Skorupskiego. Uraz bramkarza Bolonii i reprezentacji Polski jest na tyle poważny, iż do gry wróci dopiero w maju. Poznaliśmy szczegóły.
W ostatniej kolejce Serie A Bologna grała z Sassuolo i zwyciężyła 1:0. Łukasz Skorupski odczuwał ból w lewej nodze, ale był zmuszony dokończyć mecz. Wszystko dlatego, iż w jego drużynie wykorzystano już limit zmian. Pierwsze informacje mówiły o tym, iż bramkarz odpocznie kilka tygodni od futbolu. Teraz niestety klub potwierdził te wieści, publikując oficjalny komunikat.


REKLAMA


Zobacz wideo Oficjalnie jest walkower! Roj: Zgodzimy się, iż ta decyzja jest sprawiedliwa


Skorupski znów opuści zgrupowanie reprezentacji Polski
"Badania, którym poddany został Łukasz Skorupski, wykazały uraz średnio-wysokiego stopnia mięśnia dwugłowego uda lewej nogi. Zawodnik rozpoczął już rehabilitację, a czas powrotu do zdrowia szacuje się na 6-8 tygodni" - napisano.


Diagnoza oznacza rzecz jasna, iż Skorupskiego zabraknie w marcowych barażach o mundial. "Skorup" to podstawowy bramkarz reprezentacji Polski. Biało-Czerwoni w półfinale baraży zagrają z Albanią (26 marca) na PGE Narodowym, a w przypadku zwycięstwa, pięć dni później ich rywalem będzie ktoś z pary Ukraina/Szwecja. Wówczas Polacy udadzą się na mecz wyjazdowy.
Skorupski może mówić o dużym pechu. Przez większość sezonu jego postawa jest bardzo dobra, wielokrotnie 34-latek był chwalony za swoje występy. Teraz jednak ominie go już drugie zgrupowanie reprezentacji Polski z rzędu. W listopadzie bowiem też z powodu kontuzji nie mógł zostać powołany.


Urban powoła czterech bramkarzy?
Skorupski wróci do gry dopiero w maju, a na najbliższe zgrupowanie reprezentacji Polski Jan Urban - według informacji TVP Sport - ma zaprosić czterech bramkarzy.


To Kamil Grabara, Bartłomiej Drągowski, Mateusz Kochalski i Mateusz Lis. W listopadzie w spotkaniu z Holandią bramki strzegł Grabara, a w starciu z Maltą Drągowski.
Idź do oryginalnego materiału