Gwiazdor lidera Ekstraklasy uderza w klub. Chce odejść. "Jestem zdruzgotany"

1 godzina temu
Wisła Płock do rundy wiosennej Ekstraklasy podejdzie jako niespodziewany lider tabeli. Drużyna Mariusza Misiury ma w tej chwili spore ambicje i chce spróbować utrzymać się na szczycie. Walką o mistrzostwo nie jest jednak zainteresowany Andrias Edmundsson. 25-latek chce odejść z Płocka, ale klub mu na to nie pozwala. - Jestem zdruzgotany - przyznał w rozmowie z "Meczykami"
Wisła Płock jeszcze w poprzednim sezonie grała w 1. lidze. Jako beniaminek nie była oczywiście wymieniana w gronie kandydatów do tytułu w Ekstraklasie, ale po 18 kolejkach znajduje się w świetnej sytuacji. Z 30 punktami na koncie jest liderem rozgrywek przed rundą wiosenną - choć ma tyle samo punktów co drugi Górnik Zabrze i tylko sześć więcej niż 9. w tabeli Korona Kielce.

REKLAMA







Zobacz wideo Mocne spięcie na linii Kosecki-Skorża. "Ty się, k***a, to przedszkola nadajesz!"



Lider Wisły jest załamany. Nie chcą dać mu odejść
Jednym z najlepszych zawodników Wisły w tym sezonie jest Andrias Edmundsson. Obrońca z Wysp Owczych grał w ostatnich miesiącach tak dobrze, iż zaczął wzbudzać zainteresowanie klubów z zagranicy. Początkowo najwięcej mówiło się w jego kontekście o potencjalnym transferze do Oxfordu United, ale teraz na prowadzenie w wyścigu po 25-latka wysunął się Hellas Verona z Serie A. Mówi się, iż piłkarz może zostać sprzedany za choćby 2 mln euro.
Jest tylko jeden problem - Wisła Płock nie zamierza w tej chwili pozbywać się swojej gwiazdy. Edmundsson w rozmowie z "Meczykami" przyznał, iż bardzo mu się to nie podoba.
- Jestem zdruzgotany. To trudne do zrozumienia, iż klub, z którym tyle przeszedłem, tak mnie traktuje. Czuję się, jakby mnie nie było. Brak ludzkiego traktowania, zero zrozumienia dla moich marzeń i aspiracji, chyba nie o to powinno chodzić w sporcie, to jest bardzo niesprawiedliwe. Prawie wszyscy teraz udają zaskoczonych, chyba jedyną osobą rozumiejącą mnie jest trener Misiura, wiem, iż dla niego ta sytuacja jest najbardziej niekorzystna, ale sam jako jedyny wyraził zrozumienie w rozmowie ze mną - stwierdził jeden z najlepszych obrońców w Ekstraklasie.



Edmundsson przyznał też, iż jego życzenie nie powinno być dla klubu żadnym zaskoczeniem. - To kuriozum. Już przed przerwą zimową informowałem klub wraz z agentami, iż mogą spodziewać się ofert i moją intencją będzie spróbowanie sił za granicą [...] Nie jestem maszyną, mam marzenia i aspiracje - podsumował 25-letni piłkarz.
ZOBACZ TEŻ: Boniek wydał wyrok ws. Ekstraklasy. Tak widzi szanse Widzewa
Wisła Płock kolejny mecz rozegra 1 lutego. Jej rywale będzie Raków Częstochowa.
Idź do oryginalnego materiału