Remontada, która nie nastąpiła - tak można określić rewanżowe spotkanie FC Barcelony z Atletico Madryt w półfinale Pucharu Króla. 12 lutego w stolicy Hiszpanii podopieczni Hansiego Flicka ponieśli sromotną porażkę 0:4 i przed meczem na Camp Nou wszyscy związani z klubem z Katalonii mieli świadomość, iż muszą dokonać rzeczy niemalże niemożliwej.
REKLAMA
Zobacz wideo Kosecki o transferze Kapuadiego: To po prostu pokaz siły Widzewa. Ale przepłacili
"Barca" przeważała przez pełne 90 minut i tłamsiła zespół "Rojiblancos", często odbierając piłkę w wysokim pressingu tuż pod polem karnym. Pierwsze trafienie przyszło w 30. minucie - po świetnej akcji Lamine'a Yamala do siatki trafił Marc Bernal. Na 2:0 w doliczonym czasie gry pierwszej połowy podwyższył Raphinha, który pewnie wykorzystał rzut karny.
Katalończycy byli przekonani, iż są w stanie doprowadzić do dogrywki. Problematyczna okazała się jednak nieskuteczność. Swoje robił także Juan Musso, który kapitalnie interweniował m.in. przy uderzeniu Ferrana Torresa w 55. minucie. Argentyńczyk wprawdzie skapitulował po raz trzeci w 73. minucie gry, a dublet skompletował Bernal, ale Barcelony nie było stać na więcej tego wieczoru. Ostatecznie to Atletico zameldowało się w finale.
Raphinha był załamany. Nagle podszedł do niego Simeone. Ogromna klasa
Po końcowym gwizdku w ekipie z Camp Nou zapanował smutek, rozgoryczenie i rozczarowanie. Lamine Yamal zbiegł czym prędzej do szatni, a inni pozostali na murawie jeszcze przez jakiś czas. Na boisku usiadł m.in. Raphinha, który nie krył załamania rezultatem dwumeczu. Nagle kamery uchwyciły, jak do Brazylijczyka podchodzi Diego Simeone - wcale nie w celu prowokacji.
Argentyńczyk przykucnął przy kapitanie "Barcy" i wydawał się sprawdzać, czy wszystko z nim w porządku. "Cholo", który jest znany z ostrego pogrywania z rywalami, tym razem pokazał ogromną klasę.
W finale Pucharu Króla Atletico zmierzy się ze zwycięzcą dwumeczu pomiędzy dwoma baskijskimi zespołami - Realem Sociedad a Athletikiem Bilbao. W pierwszym starciu górą byli piłkarze z San Sebastian. Rewanż odbędzie się na ich obiekcie w środę 4 marca, a pierwszy gwizdek wybrzmi o godz. 21:00.
Zobacz też: Fatalne wieści dla Barcelony. Kolejni piłkarze kontuzjowani

2 godzin temu











![Katowice żegnają najstarszą mieszkankę miasta. Jadwiga Kiermasz miała 104 lata [Zdjęcia]](https://www.wkatowicach.eu/assets/pics/aktualnosci/2026-03/_TK_1913.jpg)



