Gwiazda znika z telewizji. Jego żona jest poważnie chora

2 godzin temu
Marco van Basten, choć karierę skończył w wieku zaledwie 28 lat, na stałe zapisał się w historii piłki nożnej jako legenda sportu. Od 2016 roku regularnie pojawiał się w mediach jako ekspert i analityk, a ostatnio związany był ze stacją Ziggo Sport. W czwartkowy poranek 15 stycznia poinformowano, iż były reprezentant Holandii zawiesza swoją karierę w telewizji. Wszystko ze względu na chorobę żony.
Marco van Basten regularnie pojawiał się jako analityk w stacji Ziggo Sport. Był również stałym gościem talk show "Rondo". W czwartek 15 stycznia poinformowano, iż były reprezentant Holandii musi zrezygnować z tej formy pracy.

REKLAMA







Zobacz wideo Papszun skreślił Tobiasza? Żelazny: Całe życie pojawiały się zastrzeżenia



Żona Van Bastena jest poważnie chora. "Przejdzie intensywne leczenie"
"Marco van Basten nie pojawi się w Ziggo Sport w nadchodzących miesiącach. Jego żona, Liesbeth jest poważnie chora i w nadchodzących miesiącach przejdzie intensywne, częściowo profilaktyczne leczenie" - czytamy w oficjalnym komunikacie pracodawcy, w którym widnieje także wypowiedź Van Bastena.


- Chcę w nadchodzących miesiącach całkowicie poświęcić się Liesbeth i jej powrotowi do zdrowia. To bez wątpienia będzie trudny czas, ale mamy dużą wiarę w to, iż będzie dobrze - powiedział były piłkarz i trener.






Van Basten przedwcześnie zakończył karierę. Został ikoną sportu
Marco van Basten w trakcie swojej kariery zdołał zapisać się złotymi zgłoskami w historii piłki nożnej, choć buty na kołku zawiesił w wieku zaledwie 28 lat. Występował w barwach Ajaksu Amsterdam i AC Milanu, a także w reprezentacji Holandii.
W 1987 roku sięgnął z holenderskim klubem po Puchar Zdobywców Pucharów, a w 1989 i 1990 roku wygrywał z "Rossoneri" Puchar Europy. W 1988 roku zdobył z kadrą narodową Mistrzostwo Europy, strzelając gole w decydujących starciach przeciwko Anglii, RFN i Związkowi Radzieckiemu, zostając królem strzelców turnieju z pięcioma golami na koncie. Zdobył również Złotą Piłkę.



Przedwczesny koniec kariery Holendra miał związek z kontuzją kostki. W 1993 roku pojawił się na boisku po raz ostatni - w finale Ligi Mistrzów przeciwko Olympique'owi Marsylia (0:1). Po przejściu na emeryturę podjął się pracy jako trener. Prowadził reprezentację Holandii, Ajax, SC Heerenveen i AZ Alkmaar.
Był zawieszony w mediach za "niefortunny żart"
Od wielu lat związany był z mediami, gdzie pełnił rolę eksperta i analityka. W 2019 roku wywołał niemały skandal, wypowiadając podczas pracy dla holenderskiego oddziału "Fox Sports" słów "Sieg Heil", czyli pozdrowień używanych przez nazistów w trakcie wykonywania rzymskiego salutu.
Jak później tłumaczył Van Basten, był to niefortunny żart, za który przeprosił. Ponadto był przekonany, iż jego mikrofon jest wyłączony. Były piłkarz został wówczas zawieszony.
Zobacz też: LaLiga zabrała głos ws. Viniciusa. "Nie ma miejsca"
Idź do oryginalnego materiału