Reprezentacja Iraku, a zwłaszcza Aymen Hussein, nie będzie miło wspominać początku przygody w Stanach Zjednoczonych. Tuż po przylocie do Chicago, gdzie drużyna ma rozegrać swój ostatni mecz towarzyski przed zbliżającymi się Mistrzostwami Świata, doszło do olbrzymiego zamieszania z udziałem amerykańskich służb granicznych. Wspomnianego napastnika przesłuchiwano przez siedem godzin - przekazało „L'Équipe”.