Groźny incydent podczas pierwszego treningu F1 – zespół potwierdza

3 godzin temu



To nie był przyjemny trening dla jednego z mechaników Haasa, który podczas pit-stopu został zahaczony przez auto Ryo Hirakawy.

Japończyk, jeżdżący na co dzień Toyotą w Długodystansowych Mistrzostwach Świata, po raz kolejny występował dziś w pierwszym treningu w trakcie weekendu F1, wypełniając limit obowiązujący wszystkie zespoły.

Wykręcił on 19. czas, będąc wolniejszym od Olivera Bearmana o 1,5 sekundy. Ale nie wyniki były najgorszym aspektem treningu Hirakawy.

“Hirakawa, który przecież nie jest niedoświadczonym zawodnikiem, jechał z dodatkowymi czujnikami aerodynamicznymi, ale przestrzelił stanowisko serwisowe kompletnie, pojechał za daleko i uderzył mechanika” – raportował Ted Kravitz ze Sky Sports.

“Mechanik upadł, ale nic mu nie jest. Zespół wykonał zmianę nosa i wrócił do normalnej pracy” – dodał dziennikarz.

Haas potwierdził później ten incydent, pisząc, iż doszło do “bardzo delikatnego kontaktu”.



Idź do oryginalnego materiału