Gromy spadły na Rajovicia po meczu Legii z Jagiellonią. Co za katastrofa

2 godzin temu
Legia Warszawa miała bardzo duże problemy w wyjazdowym meczu z Jagiellonią Białystok. Jednak ze stanu 0:2 udało jej się doprowadzić do remisu, a w 69. minucie mogła objąć prowadzenie. Kapitalną sytuację miał Mileta Rajović, ale po raz kolejny w tym sezonie przestrzelił, w dodatku w kuriozalny sposób. Dziennikarze i kibice dobitnie komentują pudło Duńczyka w sieci.
Legia Warszawa w niedzielę zagrała z Jagiellonią w Białymstoku. Po 22 minutach przegrywała 0:2 (gole Leona Falcha i Afimico Pululu), jednak jeszcze przed przerwą odrobiła połowę strat (samobój Bernardo Vitala). W drugiej połowie także wiele się działo.


REKLAMA


Zobacz wideo Kosecki o transferze Kapuadiego: To po prostu pokaz siły Widzewa. Ale przepłacili


Legia Warszawa odrobiła straty z Jagiellonią Białystok. Mileta Rajović mógł dać prowadzenie, ale fatalnie przestrzelił
W 56. minucie do własnej siatki trafił Flach. Natomiast w 69. minucie Legię na prowadzenie powinien wyprowadzić Mileta Rajović. Powinien, jednak będąc przed pustą bramką (naciskał go Norbert Wojtuszek), prawą stopą kopnął piłkę w... swoją lewą nogę. Byłby aut bramkowy, gdyby nie to, iż po drodze piłka odbiła się od ręki Sławomira Abramowicza, bramkarza Białostoczan.


Dla napastnika Legii to ciąg dalszy koszmaru. Od początku sezonu częściej bowiem zawodzi niż pokazuje, iż był wart 3 milionów euro, jakie za niego zapłacono. Niedzielne pudło jest kolejnym, które może być mu wypominane przez dłuższy czas.
Zobacz również: Wpadka Wisły w I lidze. Co za błąd bramkarza
Klip z tą akcją Duńczyka obiegł serwis X. "Czyli w statystykach można doliczyć Rajoviciowi - strzał + strzał zablokowany. Niesłychane" - napisał Paweł Gołaszewski, dziennikarz "Piłki Nożnej". "Kurczę, nie wiem, czy posadzone w polu karnym drzewo nie stwarzałoby większego zagrożenia..." - dodał Szymon Ratajczak, komentator Eurosportu.


Dosadne komentarze po tym, co zrobił Mileta Rajović w meczu Jagiellonia - Legia. "Jedyny taki na świecie"
Kibice nie szczędzili 26-latkowi gorzkich słów. "Mileta Rajović z pudłem sezonu! Co za gość", "jedyny taki piłkarz na świecie, co strzela i sam blokuję swój strzał", "jego powinni wysłać do domu", "wolałbym wystawić stracha na wróble, naprawdę", "ta akcja ze strzałem prawą nogą trafiając w lewą to jest jakiś piłkarski ewenement. Bo w jednej akcji być napastnikiem i jednocześnie obrońcą to nie często się zdarza", "on się w końcu przełamie, w Wigilię opłatkiem" - czytamy.


Mimo katastrofalnego pudła Duńczyka stołeczna drużyna utrzymał remis do końca i mogła być zadowolony, iż na boisku lidera podniosła się po stracie dwóch bramek oraz wywalczyła punkt. On może się okazać istotny w walce o utrzymanie - dzięki niemu udało się odskoczyć Widzewowi Łódź, a także utrzymać przewagę nad Termalicą Nieciecza, która w niedzielę zremisowała 1:1 z Radomiakiem Radom.


Kolejny mecz Legia Warszawa rozegra 8 marca. Tego dnia w ramach 24. kolejki Ekstraklasy podejmie Cracovię.
Idź do oryginalnego materiału