Walczyli do końca! Ależ mecz Arsenalu z Chelsea

2 godzin temu
Derby Londynu między Arsenalem a Chelsea stały pod znakiem rzutów rożnych. Wszystkie gole, które padły w tym meczu, były efektem stałych fragmentów gry. Ostatecznie górą był Arsenal, który pokonał 2:1 Chelsea i utrzymał przewagę nad Manchesterem City. Sporą kontrowersją był brak rzutu karnego dla Chelsea, gdy Declan Rice zagrał piłkę łokciem przy rzucie rożnym rywala.
To była 21. minuta spotkania na Emirates Stadium. Bukayo Saka dośrodkowywał piłkę z rzutu rożnego w pole karne Chelsea, więc było jasne, iż będzie bardzo groźnie. Piłka leciała w kierunku dalszego słupka, gdzie był ustawiony Gabriel Magalhaes. Brazylijczyk zgrał piłkę w głąb pola karnego, a tam najlepiej odnalazł się William Saliba, który po uderzeniu piłki głową pokonał Roberta Sancheza. W ten sposób Arsenal objął prowadzenie w Derbach Londynu.


REKLAMA


Zobacz wideo Kosecki o transferze Kapuadiego: To po prostu pokaz siły Widzewa. Ale przepłacili


Chelsea wyrównała, nie oddając celnego strzału przez 45 minut
Pierwsza połowa w Derbach nie wyglądała kapitalnie. Zdecydowanie częściej Arsenal meldował się pod polem karnym Chelsea i więcej do roboty miał Robert Sanchez. Po 30 minutach tempo wyraźnie spadło i wydawało się, iż Arsenal dotrwa z prowadzeniem do końca. Wtem Chelsea dostała rzut rożny. Przy pierwszym dośrodkowaniu Declan Rice zagrał piłkę łokciem, a potem została ona wybita przez Davida Rayę.
Wydawało się, iż to jest oczywista sytuacja do odgwizdania rzutu karnego, ale VAR miał zupełnie inne zdanie. Na szczęście na Chelsea przy drugim rzucie rożnym dopisało jej szczęście. Reece James dośrodkował piłkę w pole karne, a ta trafiła do siatki za sprawą Piero Hincapie.


Arsenal wyglądał lepiej przez większość pierwszej połowy, ale nie dotrzymał prowadzenia do gwizdka. Z kolei Chelsea nie oddała celnego strzału przez 45 minut.
Arsenal znów to zrobił. 24. gol po rzucie rożnym. Karygodny błąd Pedro Neto
Po przerwie Chelsea wyglądała dużo lepiej i kreowała więcej zagrożenia od Arsenalu. Pierwszy celny strzał Chelsea pojawił się w 51. minucie, gdy Enzo Fernandez zdecydował się na uderzenie z dystansu. Dwie minuty później Chelsea mogło objąć prowadzenie po tym, jak Joao Pedro uderzył piłkę głową, ale świetnie zachował się Raya.


Zobacz też: Gromy spadły na Rajovicia po meczu Legii z Jagiellonią. Co za katastrofa
Arsenal wrócił na prowadzenie w 66. minucie i znów strzelił gola po rzucie rożnym. Tym razem piłkę dośrodkował Rice, a najlepiej w polu karnym Chelsea odnalazł się Jurrien Timber. To był 24. gol strzelony przez Arsenal po rzucie rożnym w tym sezonie. Chelsea domagała się cofnięcia bramki i zwracała uwagę na blokowanie bramkarza, ale sędziowie nie przychylili się do tej opinii.
Sytuacja Chelsea pogorszyła się jeszcze bardziej w 70. minucie, gdy Pedro Neto wszedł wślizgiem w Gabriela Martinelliego. Chwilę wcześniej Portugalczyk zobaczył żółtą kartkę, więc po tym faulu musiał zejść z boiska. To nieco zwolniło starania Chelsea.
Na samą końcówkę trener Liam Rosenior wpuścił jeszcze Alejandro Garnacho i Liama Delapa, natomiast Arsenal utrzymywał prowadzenie do samego końca. Garnacho wykreował nieco chaosu w polu karnym Arsenalu przez swoje dośrodkowanie, ale Raya zachował się kapitalnie.


W szóstej minucie doliczonego czasu gry Delap cieszył się z trafienia na 2:2, ale sędzia odgwizdał spalonego, bo wcześniej Joao Pedro był wysunięty przed linię obrony Arsenalu.
Wygrana 2:1 sprawia, iż Arsenal utrzymuje pięciopunktową przewagę nad Manchesterem City i przez cały czas jest liderem Premier League. Chelsea znajduje się na szóstym miejscu z 45 punktami i traci sześć do Aston Villi i Manchesteru United, które znajdują się w czołowej czwórce.
Idź do oryginalnego materiału