Grał z Realem, a teraz weryfikuje go Ekstraklasa. "Tutaj piłka nożna jest inna"

1 godzina temu
Miał być podbój Ekstraklasy, a szykuje się bój o utrzymanie. Trener Widzewa, przedostatniej drużyny w lidze, musiał tłumaczyć się w mediach i na konferencji z ostatnich wyników swojej ekipy. Wśród wielu przyczyn porażek łodzian Igor Jovicević podał charaterystyczny i niespotykany nigdzie indziej styl wielu drużyn, z którymi się mierzył w naszej lidze.
Trener Widzewa podczas konferencji prasowej zapewnił, iż jego drużyna jest w stanie odwrócić sytuację. Jak tłumaczył, do zgrania zespołu potrzeba czasu, którego jego zawodnicy nie dostali. Mimo dużych nakładów finansowych i sprowadzenia zimą siedmiu piłkarzy, Widzew na początku drugiej części rozgrywek Ekstraklasy znalazł się w gronie drużyn zagrożonych spadkiem. Zespół z Łodzi w dwóch pierwszych meczach w tym roku przegrał z Jagiellonią Białystok (1:3) oraz GKS Katowice (0:1). W efekcie zajmuje przedostatnie miejsce w tabeli, z takim samym dorobkiem punktowym (20) co ostatni Bruk-Bet Termalica Nieciecza.

REKLAMA







Zobacz wideo Czy trener Widzewa poukłada drużynę? Kałucki: Nie widzę tego, nie wiem co on wykombinuje



"Ekstraklasa jest inna, specyficzna"
W rozmowie z Weszło trener Igor Jovicevic zapewniał, iż jego drużyna potrzebuje czasu, a passa niebawem może się odwrócić. - Wszystkie nowe projekty wymagają trochę czasu. Można teraz patrzeć na Liverpool. Kupili Floriana Wirtza za 150 milionów. (...) Isak to kolejny przykład. Albo choćby Pep Guardiola, który ma ostatnio problem z hurtowym wygrywaniem. Zobacz, jak trudne to dla niego jest. Albo Arteta – to piąty rok, przez ten czas głównie cierpiał. Wygrał Puchar Anglii i tyle. W tym roku może się udać, ale to długofalowy projekt, który wymagał trochę stabilności i trochę dłuższego czasu, aby poprawić wyniki - wyliczał Jovicević.
Trener Widzewa jako wzór dla siebie podał Jagiellonię, która osiąga rewelacyjne wyniki, a do tego prezentuje grę, która może stanowić punkt odniesienia dla wielu drużyn w lidze. Według Jovicevicia, najważniejsze było zaufanie do trenera Adriana Siemieńca.
- Trzy lata z rzędu z tym samym trenerem. To jest taki projekt, na pewno. Najważniejsze w piłce nożnej są wyniki, ale czasem warto zachować spokój, dać czemuś szansę się rozwinąć. Bo Arteta, jeżeli spojrzysz tylko na pierwszy rok, tylko na wynik, to on wypadł w pierwszym roku blado. Dopiero teraz, w piątym roku, są konkurencyjni i pokazują bardzo dobrą piłkę nożną. Nie zawsze pieniądze są kluczowe, aby zostać mistrzem. Widać wiele innych rzeczy. Być może mają lepsze podstawy niż wcześniej i dorastali razem. Mają solidniejsze argumenty, aby wygrać jeden mecz - uważa Jovicevic.


Według chorwackiego trenera, Ekstraklasa jest bardzo wymagającą ligą ze względu na bezpośredni styl gry wielu drużyn. - Tutaj piłka nożna jest inna, specyficzna, bardziej intensywna i bardziej „pionowa". Ale widzę też choćby Jagiellonię, ona nie jest jak inne drużyny. Grają fajną piłkę, ciągle tylko pass, pass, pass, pass… To jak w Niemczech – kontrataki, gra pionowa, ale Bayern nie gra tak jak wiele drużyn Bundesligi. Rozumiesz, o co mi chodzi? Z czasem my też będziemy grali piłką po ziemi, sprawnie. Na lewą, prawą, wykorzystując przestrzeń, kieszenie, półprzestrzenie, drugą piłkę, także z gotowością do szybkich ataków, z wysoką intensywnością, z dobrym rytmem i grą pressingową. Teraz obraz jest negatywny, ponieważ tutaj rządzą długa piłka, kontrataki, pressing i siła. To specyficzny zestaw, w innych ligach tak nie grają. No może w Czechach, może w Championship. Dla mnie to jednak najlepsze możliwe warunki do tego, żeby dopełnić swój trenerski warsztat - podsumował.



Widzew (20 punktów) w tym roku nie zdobył jeszcze punktu. W tej kolejce zmierzy się z wiceliderem Ekstraklasy - Wisłą Płock. jeżeli wygra, wyprzedzi w tabeli Legię (16., 21 pkt). Tuż nad strefą spadkową jest Arka (15. miejsce, 22 punkty), która zagra z Pogonią (14. miejsce, 22 punkty). 13. w tabeli Motor (24 punkty) zmierzy się z Lechią. Łodzianie mogą się więc wydostać z dołu tabeli, jeżeli wygrają, a wyniki rywali dobrze się dla nich ułożą.
Igor Jovicević, były trener Dynama Zagrzeb, Szachtara Donieck i Łudogorca Razgrad, objął Widzewa w październiku 2025 roku. W trakcie pracy w ukraińskim klubie oraz w Bułgarii grał w Lidze Mistrzów i Lidze Europy, mierząc się m.in. z Realem Madryt w okresie 22/23. W LE grał z Olympique Lyon, Feyenoordem czy Athletikiem Bilbao.
Idź do oryginalnego materiału