Awantura w studiu. "Dziękuję, iż nam nie wp*********ście"

1 godzina temu
Kibice Legii Warszawa zaprezentowali się z patologicznej strony po meczu z Arką Gdynia (2:2), mówiąc, iż "za***ią" piłkarzy, o ile Ci spadną z Ekstraklasy. - Jakbym ja na 20 spotkań wygrał cztery mecze, to bym jeszcze na kolanach podszedł do kibiców pod te kraty i bym powiedział: "Dziękuję, iż nam nie wp*********ście" - stwierdził Jakub Kosecki w programie "To jest Sport.pl".
"Rozmowy wychowawcze" kibiców z piłkarzami to obrazek, który niestety pojawia się bardzo często w polskiej piłce. Taki przypadek miał miejsce, gdy Legia Warszawa zremisowała 2:2 z Arką Gdynia. - A jak spadniemy, to wszystkich was zaj****my - przekazali kibice. - To wszystko musi mieć jakiś wymiar graniczny. Nie może iść w kierunku trochę takiego bandytyzmu - skomentował Marek Papszun na jednej z konferencji prasowych.

REKLAMA







Zobacz wideo Awantura w studiu! "Na kolanach do kibiców i "dziękujemy, iż nam nie wp*********ście"





Awantura w studiu o kibiców. "Dziękuję, iż nam nie wp*********ście"
Temat wspomnianych "rozmów" pojawił się w programie "To jest Sport.pl". Jakub Kosecki podzielił się ciekawym przemyśleniem, po którym doszło do awantury w studiu. - Jakbym ja na 20 spotkań wygrał cztery mecze, to bym jeszcze na kolanach podszedł do kibiców pod te kraty i bym powiedział: "Dziękuję, iż nam nie wp*********ście" - wypalił były reprezentant Polski.
- Ale to nie o to chodzi. Teraz prezentujesz patologię - stwierdził Piotr Żelazny, dziennikarz TVP Sport. - Nie prezentuję - odpowiedział mu Kosecki. Później Żelazny wyraźnie zaznaczył, dlaczego takie zachowania są patologiczne.


- Popierasz patologię i w dodatku ją umacniasz, stary. o ile mówisz takie rzeczy, to znaczy, iż rolą kibica według Ciebie jest wp*****lić piłkarzowi, który źle gra. Innymi słowy uważasz, iż piłkarze mogą być bici przez kibiców. Z Twojego klubu pokażę Ci kilka przykładów, gdzie niektórzy piłkarze byli bici. W żadnym cywilizowanym obszarze nie ma sytuacji, iż ktoś może komuś grozić przemocą - podsumował.
W trakcie programu Dawid Szymczak, dziennikarz Sport.pl przypomniał dwa przykłady, gdzie piłkarze Legii byli bici przez kibiców. Jeden z nich miał miejsce po meczu z Wisłą Płock (0:1) - wtedy kibice wtargnęli siłą do autokaru i uderzyli Mahira Emreliego oraz Luquinhasa. Wcześniej Piotr C., ps. "Staruch" uderzył Jakuba Rzeźniczaka otwartą dłonią w twarz, ale obie strony się pogodziły.



Zobacz też: Jest komunikat policji po skandalu w Radomiu. Chodzi o sprawcę
Nic nie usprawiedliwia takich słów i działań kibiców, niezależnie, o jakim klubie piłkarskim mówimy.
Legia Warszawa aktualnie notuje serię dwunastu ligowych meczów bez zwycięstwa, która się wydłużyła po remisie 1:1 z GKS-em Katowice. Ostatni wygrany mecz w Ekstraklasie przez Legię miał miejsce 28 września zeszłego roku. Wtedy Legia wygrała 1:0 z Pogonią Szczecin. Na razie Legia znajduje się w strefie spadkowej i wciąż nie poprawiła swojej sytuacji.
Idź do oryginalnego materiału