Grał w Porto i zachwyca się Pietuszewskim

2 godzin temu
Oskar Pietuszewski z drzwiami wszedł do FC Porto. 17-latek w ostatnim starciu z Rio Ave po raz pierwszy zagrał w podstawowym składzie "Smoków" i miał spory wkład w zwycięstwo. Znów ożywiły się dyskusje na temat powołania do reprezentacji Polski dla tego piłkarza. Jasno w tej sprawie wyraził się Grzegorz Mielcarski, były gracz Porto.
Oskar Pietuszewski oficjalnie dołączył do FC Porto 7 stycznia. Jedenaście dni po finalizacji transferu z Jagiellonii Białystok zadebiutował w nowym klubie. Młodzieżowy reprezentant Polski pojawił się na boisku w 72. minucie ligowego spotkania z Vitorią Guimaraes. Niedługo później wywalczył rzut karny, którego na gola zamienił Alan Varela. Już wtedy pokazał, jak ogromny potencjał w nim drzemie. W ostatniej kolejce z kolei po raz pierwszy zagrał w podstawowym składzie "Smoków".

REKLAMA







Zobacz wideo Żelazny o Mourinho po zachowaniu Prestianniego: Niestety trener, trybuny i klub poszli za swoim piłkarzem



Mielcarski wprost w kontekście powołania. "Byłbym na tak"
Trener Francesco Farioli nie mógł żałować tego, iż postawił na 17-latka. Pietuszewski zanotował asystę przy golu Victora Froholdta, a "Smoki" triumfowały 1:0. Po udanych występach w Porto ponownie ożywiła się dyskusja na temat powołania dla Pietuszewskiego do reprezentacji Polski. Wcześniej wielu kibiców - jeszcze w okresie gry w barwach Jagiellonii - chciało, by Jan Urban zaprosił go na zgrupowanie.


- Byłbym na tak w kontekście powołania, choć nie powiem, iż jest to w pełni sprawiedliwe słowo, bo nie ocenię na dziś wszystkich graczy na tę pozycję, którzy są brani pod uwagę przy powołaniach - powiedział w rozmowie z TVP Sport Grzegorz Mielcarski, były zawodnik FC Porto, a w tej chwili komentator.
Mielcarski zdobył ze "Smokami" cztery mistrzostwa Portugalii. Teraz z uwagą śledzi rozwój Pietuszewskiego, który nie przestraszył się mocniejszej ligi od polskiej PKO Ekstraklasy.
- Pietuszewski się broni. Trafił do dużego klubu i na pewno nabierze dodatkowej pewności. Polak rywalizuje ze świetnymi zawodnikami, choć nie mówię, iż to światowy top. jeżeli jednak obracasz się w takim gronie, to możesz myśleć o tym, by pojawić się w reprezentacji kraju - dodał Mielcarski.



Polski talent się wyróżnia. "Ma wielką charyzmę"
Wicemistrz olimpijski z 1992 roku nie dziwi się temu, iż Pietuszewski otrzymuje dużo szans. Podkreślił, co wyróżnia polskiego skrzydłowego.
- W Porto ogromnie chwalony jest Rodrigo Mora, które uważa się za złote dziecko. U Pietuszewskiego widzę jednak więcej. Ma wielką charyzmę, pozytywną bezczelność i odwagę w grze. Widać, iż to piłkarz czujący, iż bazując na szybkości i niezłej technice może ograć każdego zawodnika. Podoba mi się ten brak strachu i fakt, iż próbuje dryblingów i pojedynków. To dobre, iż nie gra jedynie do środka, nie stosuje bezpiecznych rozwiązań - ocenił.
Czytaj także: Śląsk wydał pilny komunikat przed hitem z Wisłą. Zapadła decyzja
Przy okazji dodał również, iż Pietuszewski jest po prostu postacią, która chce pomóc. Porto to silna społeczność, w której zawsze najważniejszy jest klub.
Idź do oryginalnego materiału