Grabowski przerwał milczenie po głośnej aferze. Jasne stanowisko szefa GROMDY

mymma.pl 1 tydzień temu
Zdjęcie: szef gromdy mocno o mięśniaku i masie video


Mariusz Grabowski odniósł się do głośnej sprawy, która w ostatnich dniach wywołała ogromne poruszenie w mediach społecznościowych. Szef GROMDY skomentował zatrzymanie byłego zawodnika organizacji i jednoznacznie potępił jego zachowanie.

Od pierwszej gali GROMDA konsekwentnie realizuje swoją filozofię, stawiając na zawodników, którzy dopiero budują swoją markę. Organizacja nie opiera się na głośnych nazwiskach, ale daje szansę nowym twarzom, które dzięki występom na gołe pięści mogą zaistnieć w świecie sportów walki. Choć dla wielu osób taka formuła wciąż wiąże się z negatywnymi stereotypami, przykłady Mateusza „Don Diego” Kubiszyna czy Bartłomieja „Balboy” Domalika pokazują, iż z GROMDY mogą wywodzić się profesjonalni sportowcy, którzy swoją postawą udowadniają, czym naprawdę jest ta organizacja.

Szef GROMDY zabrał głos po zatrzymaniu byłego zawodnika

W centrum medialnej burzy znalazł się Adam C., znany kibicom jako „Cycu”. Były uczestnik gal GROMDY został zatrzymany przez dolnośląską policję wraz z dwoma innymi mężczyznami w związku z brutalnym atakiem na ukraińską parę we Wrocławiu. Nagranie dokumentujące całe zajście błyskawicznie rozprzestrzeniło się w sieci i wywołało lawinę komentarzy.

Adam C. wystąpił w GROMDZIE dwukrotnie. W debiucie przegrał ze „Spejsonem”, a w kolejnym pojedynku musiał uznać wyższość „Romusia”. Mimo iż jego przygoda z organizacją była krótka, w medialnych doniesieniach zaczęła pojawiać się również nazwa GROMDY.

Do sprawy odniósł się Mariusz Grabowski podczas rozmowy na kanale FANSPORTU TV. Szef organizacji podkreślił, iż był zaskoczony pojawianiem się nazwy GROMDY w kontekście wydarzeń z Wrocławia i stanowczo odciął się od działań byłego zawodnika.

– Powiem szczerze, iż nazwa GROMDA pojawiająca się w przestrzeni medialnej w sprawie wydarzeń we Wrocławiu mnie troszkę zszokowała. Chciałbym jasno i wyraźnie podkreślić, iż potępiamy zachowanie ludzi i ich czyny, których się dopuścili, a przede wszystkimi czyny wobec kobiet.

Słowa Grabowskiego nie pozostawiają pola do interpretacji. Szef GROMDY jasno zaznaczył, iż organizacja nie zamierza usprawiedliwiać byłego uczestnika swoich gal i zdecydowanie odcina się od jego postępowania. Jednocześnie podkreślił, iż wartości promowane przez GROMDĘ nie mają nic wspólnego z przemocą wobec przypadkowych osób, a tym bardziej z atakami wymierzonymi w kobiety.

Idź do oryginalnego materiału