Batalia o utrzymanie w fazie play-down PGE Ekstraligi rozpoczęła się spotkaniem w Częstochowie i już niesie za sobą spore emocje. Podczas rywalizacji Krono-Plast Włókniarza z Bayersystem GKM-em Grudziądz dzieje się naprawdę wiele. Sędzia zawodów ukarał kartką kolejnego zawodnika.
W biegu dwunastym najlepiej wystartowali Maksym Drabik i Dimitri Buch. Pomiędzy Polakiem a Duńczykiem doszło do bardzo mocnego kontaktu, który spowodował spadek na ostatnią pozycję zawodnika grudziądzkiej drużyny. Drabik kontynuował jednak jazdę, a sędzia nie zdecydował się na przerwanie wyścigu.
Ostatecznie podwójne zwycięstwo odnieśli gospodarze. Miśkowiak i Buch przyjechali do mety przed wściekle atakującym Drabikiem. Podopieczny Roberta Kościechy nie zapomniał o wydarzeniach mających miejsce zaraz po starcie. Drabik po zakończeniu wyścigu miał ogromne pretensje do Bucha. Między zawodnikami doszło do spięcia.
Sędzia zawodów ponownie nie zamierzał stosować taryfy ulgowej i zdecydował się pokazać kolejną kartkę tego dnia. Maksym Drabik za swoje zachowanie, które miało miejsce po wyścigu, został ukarany żółtą kartką. Oznacza to, iż żużlowiec będzie musiał zapłacić karę finansową.
Nie była to jedyna kartka podczas spotkania w Częstochowie. Wcześniej czerwoną kartkę otrzymał bowiem Rohan Tungate. Australijczyk zaliczył niegroźny uślizg w biegu dziesiątym. Sankcja ze strony arbitra dotyczyła jednak jego zachowania chwilę później. Żużlowiec Włókniarza nie podnosił się z toru do momentu zapalenia się czerwonych świateł. Kiedy to nastąpiło, błyskawicznie podniósł się z toru i wrócił na motocyklu do parku maszyn.
Za to Tungate został wykluczony z rywalizacji do końca zawodów i osłabił walczący o jak najkorzystniejszy rezultat przed rewanżem Krono-Plast Włókniarz Częstochowa. Kolejna kartka podczas rywalizacji pod Jasną Górą potwierdza, iż walka o utrzymanie w najlepszej żużlowej lidze świata niesie za sobą ogromne nerwy.














