Godziny do meczu, a tu taki cios w Barcelonę. Jest komunikat La Liga

23 godzin temu
Zdjęcie: Screenshot TT FC Barcelona


FC Barcelona kilka miesięcy temu stoczyła zaciętą batalię o możliwość zarejestrowania Daniego Olmo i Pau Victora. Udało się to zrobić dzięki dokonaniu kluczowej transakcji, a przynajmniej tak się wydawało. Po zbadaniu sprawy La Liga zmieniła decyzję, a wszystko za sprawą zamieszania w dokumentach.
FC Barcelona od dłuższego czasu ma problemy z płynnością finansową. Sprawy wydawały się zmierzać w dobrym kierunku, ponieważ klub wrócił do zasady 1:1 (chodzi o relacje między wydatkami a wpływami oraz idącymi za tym możliwościami na rynku transferowym). Jednak nastąpił kolejny zwrot.


REKLAMA


Zobacz wideo Kosecki broni Probierza: Mamy Lewandowskiego, który nie potrafi okiwać przeciwnika


FC Barcelona ma poważny problem. "Operacja nigdy nie została przeprowadzona"
W środę La Liga wydała komunikat, w którym poinformowała o niespełnieniu przez Katalończyków wymagań Finansowego Fair Play, a co za tym idzie cofnięciu zasady 1:1. "Po raporcie przesłanym przez klub na temat jego sprawozdań finansowych na dzień 31 marca przyjmuje się, iż operacja, która pozwoliła na uzyskanie tego statusu, nigdy nie została przeprowadzona" - czytamy w "Mundo Deportivo".


O co chodzi? Otóż klub miał pozyskać dodatkowe środki ze sprzedaży lóż VIP na Camp Nou, o czym poinformował La Ligę w grudniu zeszłego roku - to pozwoliło zarejestrować Daniego Olmo i Pau Victora. Jednakże po sprawdzeniu sprawy przez władze rozgrywek uznano, iż to działanie nie ma podstaw.
Przebieg całego procesu władze ligi przedstawiły w dziewięciopunktowym komunikacie. "W dniu 14 lutego, w świetle informacji, jakie La Liga zdołała zebrać w związku z tą transakcją, zgodnie z artykułem 64.4 Prawa sportowego, uznano za konieczne i pilne zwrócenie się do Wyższej Rady Sportu (CSD) o przygotowanie szczegółowego raportu z kontroli przez audytorów wyznaczonych przez ten autonomiczny organ, dołączając do niniejszego wniosku wszystkie informacje zebrane przez LaLigę" - przekazano w punkcie drugim.
Zobacz też: Jednoznaczne komentarze po tym, co zrobił Kiwior, gdy musiał ratować Arsenal


Jednak CSD nie zareagowała na wniosek o przeprowadzenie kontroli, który liga powtórzyła 17 marca. A dziewięć dni później "otrzymała komunikat od CSD stwierdzający, iż przeprowadzenie szczegółowego raportu kontrolnego było działaniem opcjonalnym dla CSD". Innych wyjaśnień nie było, co dla władz La Ligi oznaczało, iż organ ten nie przeprowadzi kontroli.
Audytorzy FC Barcelony inaczej podeszli do sprawy lóż na Camp Nou. La Liga pozbawiła klub "zdolności rejestracyjnej"
Jednocześnie Barcelona złożyła w terminie raporty finansowe za pierwszą część sezonu 2024/25. Tu pojawiły się rozbieżności, bowiem stary audytor uznał sprzedaż miejsc na remontowanym Camp Nou za przychód. Jednak nowy audytor podszedł do sprawy inaczej, przez co nie potwierdził ważności operacji.


W efekcie w sprawozdaniach "kwota z wyżej wymienionej transakcji korporacyjnej nie została ostatecznie ujęta w rachunku zysków i strat, wbrew temu, co zostało poświadczone przez klub i (ówczesnego - red.) audytora w momencie wspomnianej transakcji". Przez to Barcelona nie miała i do teraz nie ma "zdolności rejestracyjnej, publicznie znanej jako 'Fair Play', w celu rejestracji Daniego Olmo i Pau Victora", o czym poinformowano klub oraz CSD. Barcelona będzie musiała nadrobić zaległości do 30 czerwca, gdy składa się sprawozdanie roczne.
Idź do oryginalnego materiału