Były zawodnik walk na gołe pięści i federacji KSW, "Gleba" zabrał głos w rozmowie z
MMA.pl po bolesnej porażce na gali FAME w Radomiu. Klarowne stanowisko i niepewna przyszłość Torunianina. Patryk „Gleba” Tołkaczewski był jednym z nahwiększych faworytów swojego pojedynku na gali FAME 32, gdzie zmierzył się z Mateuszem Szmydem. Dla obu zawodników nie było to jednak pierwsze spotkanie. Panowie mieli okazję rywalizować ze sobą wiele lat wcześniej jeszcze na poziomie amatorskim. Wówczas górą był Szmyd, a ich starcie na FAME miało być dla Gleby okazją do wyrównania rachunków po długim czasie.